Dominic Artis – Gryfia już ma nowego bohatera

Share on facebook
Share on twitter

Wypatrzył go Mirosław Lisztwan, piłkę dał mu Marek Łukomski, Amerykanin już wygrywa mecze dla Czarnych. Słupszczanie czekają na wzmocnienie składu i kolejne zwycięstwa.

Dominic Artis (fot. Facebook.com/CzarniSlupsk)

James Harden wymiata w takich butach – zobacz! >>

Wygląda na to, że Gryfia ma szczęście do bohaterów – przez lata słupskich kibiców podrywał Jerel Blassingame, rok temu objawił się nagle świetny w końcówce sezonu Chavaughn Lewis, a teraz już na początku sezonu czarne serca ukradł Dominic Artis. Jego występ w niedzielnym meczu ze Startem był wyjątkowy.

31 punktów. 11/16 z gry. 7 zbiórek. 9 asyst. 2 przechwyty.

I ten niesamowity buzzer beater za trzy, który dał wygraną ze Startem. Rywalem, dodajmy, którego prowadził w niedzielę oklaskiwany do niedawna w Słupsku Lewis. Gdyby nie trafienie Artisa, Chavaughn byłby tym, który ukradł zwycięstwo Czarnym – jego trafienie dało gościom prowadzenie 88:86.

Mieliśmy 4 sekundy i mówiłem chłopakom: „Panowie, na treningach przebiegacie boisko w 5 sekund, a teraz chodzi o jeden rzut, mamy mnóstwo czasu”. Wiadomo, że grać miał Dominic, wiadomo też było, że Uros Mirković przejmie go po zasłonie. Dobrze, że Uros podskoczył przy zwodzie, przez ręce Artisowi rzucałoby się trudniej – omawia ostatnią akcję trener Czarnych Marek Łukomski.

Dominic zagrał genialny mecz, statystyki miał kosmiczne. Ale proszę zwrócić uwagę, że on podjął może jedną, może dwie złe decyzje, w zdecydowanej większości akcji wybierał najlepsze rozwiązania. Owszem, czasem wykonywał trudne rzuty, ale on ma to robić. To nasz lider, to jego rola – dodaje Łukomski. I przypomina, że w pierwszym sparingu, z Asseco w Gdyni, zdobył zwycięskie punkty z wejścia.

Artis debiutuje w zawodowej koszykówce, w minionym sezonie kończył studia na Uniwersytecie Texas w El Paso, gdzie miał średnio 15,0 punktu, 6,5 zbiórki oraz 5,8 asysty. Kilka razy zbliżał się do triple-double, miał w NCAA mecze z takimi linijkami jak 20-10-9, 18-9-10, 16-9-8, 23-10-9.

I w słabym zespole Czarnych możemy spodziewać się właśnie takich meczów w jego wykonaniu. Po dwóch spotkaniach w Gdyni i ze Startem Artis ma średnie 25,0 punktu, 7,0 zbiórki, 7,0 asysty i 3,0 przechwytu. Te znakomite cyferki utrzymać będzie trudno, ale jeśli ktoś ma dźwigać na plecach Czarnych w drodze do kolejnych zwycięstw, to właśnie Artis.

24-letniego Amerykanina wypatrzył i uzgodnił z nim grę w Słupsku Mirosław Lisztwan, wieloletni drugi trener zespołu. Teraz, już wspólnie z Łukomskim, trwają poszukiwania jeszcze jednego gracza, który łączyłby grę na jedynce i dwójce, tworzyłby wszechstronny duet z Artisem.

Na razie Amerykanin uratował Czarnych od rozpaczy, bo taką byłoby otwarcie 0-2 po meczach z Asseco i Startem, nawet jeśli zgodzimy się z Łukomskim, że słupszczanie mają potencjał porównywalny do zeszłorocznej Siarki Tarnobrzeg.

Teraz Czarni pojadą bez presji na mecz do Ostrowa Wlkp., a potem zagrają dwa bardzo ważne mecze w Gryfii – kolejno z GTK Gliwice i Legią Warszawa, potencjalnymi rywalami w walce o utrzymanie.

I wszystkie oczy będą oczywiście zwrócone na Dominica Artisa.

ŁC

James Harden wymiata w takich butach – zobacz! >>




POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.