Doncić został w drafcie, ale do Phoenix raczej nie pójdzie

Share on facebook
Share on twitter

Luka Doncić potrzymał zapowiedzi i nie wycofał się z draftu. Cudowne dziecko europejskiej koszykówki znajdzie się naprawdopodobniej w Top 5 wyborów, ale eksperci są już niemal pewni, że Phoenix Suns nie wybiorą go z jedynką.

Luka Doncić (fot. FIBA.com)

Wielka obniżka – nie przegap rewelacyjnych cen w Sklepie Koszykarza! >> 

Na poniedziałek wyznaczony był ostateczny termin wycofania się z tegorocznego draftu NBA. Luka Doncić, tak jak większość innych młodych talentów, swojego nazwiska nie wycofał. Europejska sensacja i zawodnik typowany na sam top draftu, a według niektórych nawet do wyboru numer jeden raczej jednak „jedynką” nie będzie.

Taka perspektywa zdaje się jednak nieco oddalać, bo na zdecydowanego faworyta do #1 wyrósł Deandre Ayton. Podkoszowy z Arizony odbędzie tylko jeden trening przed draftem – z zespołem Phoenix Suns, który w tym roku będzie wybierać z pierwszym numerem. Doncić wciąż może zostać wybrany zaraz po nim lub chwilę później.

Według przewidywań, Słoweniec nie wypada poza top5, a coraz częściej mówi się o tym, że z czwartym numerem trafi do Memphis Grizzlies. Źródła ESPN nie wykluczają jednak także scenariusza, w którym Doncić wędruje do Sacramento Kings (#2) lub Atlanta Hawks (#3). Dodatkowo, wiele klubów chce dostać się do topu draftu właśnie po to, by postawić na 19-latka.

Sam zainteresowany nie może sobie jednak zaprzątać głowy draftem, gdyż jego Real Madryt w środę zaczyna walką o tytuł w Hiszpanii w serii do trzech zwycięstw z Baskonią. Ewentualny mecz numer pięć finałów zaplanowany został na… 22 czerwca, czyli dzień po naborze. Luka w ostatnich miesiącach wygrał już Mistrzostwa Europy oraz Euroligę – bardzo możliwe, że dołoży do tego jeszcze krajowe mistrzostwo.

Tomek Kordylewski

Wielka obniżka – nie przegap rewelacyjnych cen w Sklepie Koszykarza! >> 




POLECANE