Dożynki w NBA – Heat walczą do końca

Share on facebook
Share on twitter

Cavs nie wystawili w Miami do gry LeBrona, Kyriego i Tristana Thompsona, więc gospodarze wykorzystali szansę – wygrali 124:121 po dogrywce i wciąż mają szansę na awans do play-off.

(fot. Wikimedia Commons)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Ostatnie dni rundy zasadniczej bywają męczące – wiele drużyn już o nic nie walczy, najlepsi odpoczywają czekając już na play-off. Tak, jak np. Cleveland Cavaliers, choć o nich trudno mówić, że już o nic nie grają – odwrotnie: może się okazać, że trzema porażkami z rzędu właśnie oddali pierwsze miejsce na Wschodzie Boston Celtics.

W tej chwili mistrzowie mają bilans 51-30, a „Celtowie” – 52-29. Jeśli w środę w Bostonie Celtics pokonają Milwaukee Bucks, będą nr. 1 w konferencji. W przypadku równych bilansów na koniec (Cavs podejmują Toronto Raptors), wyżej będą Cavs.

Do końca i za wszelką cenę walczą natomiast Miami Heat, którzy w pewnym momencie sezonu mieli bilans 11-30, ale teraz doszli do 40-41 i mają szansę na ostatnie miejsce w ósemce: rywalizują o nie z Indiana Pacers (41-40) oraz Chicago Bulls (40-41). W środę Heat podejmują Wizards, Pacers – Hawks, a Bulls – Nets. Miami, do awansu, potrzebuje wygranej i porażki któregoś z rywali.

W poniedziałek Heat musieli gonić Cavs do końca i mecz miał podobny scenariusz do tego, który mistrzowie rozegrali w niedzielę. Koszykarze z Cleveland mieli wtedy 26 punkty przewagi nad Hawks po trzech kwartach, teraz prowadzili z Heat różnicą 11 „oczek”. Stracili tę przewagę błyskawicznie.

W dogrywce Cavs zaliczyli dwie akcje 3+1 (Derona Williamsa i Kevina Love), ale w ostatnich akcjach nie trafiali, a z wolnych nie mylił się Tyler Johnson. To on, z 24 punktami, był najlepszym strzelcem Heat. 23 punkty i 18 zbiórek dodał Hassan Whiteside.

W Cavs, pod nieobecność LeBrona Jamesa, Kyriego Irvinga i Tristana Thompsona, którzy leczą urazy, 35 punktów, 7 zbiórek i 9 asyst zaliczył Williams.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

https://www.youtube.com/watch?v=_UgYphDNgrk

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi