Draft 2016 – historycznie bezproduktywny?

Draft 2016 – historycznie bezproduktywny?

Share on facebook
Share on twitter

Gracze wybrani w ostatnim drafcie są bliscy bezprecedensowej indolencji strzeleckiej. Żaden z nich może nie mieć w debiutanckim sezonie średniej 10 punktów na mecz. Tak źle nie było nigdy.

Malcolm Brogdon (fot. Wikimedia Commons)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Dwoma najlepszymi debiutantami tego roku są Joel Embiid i Dario Sarić (niekoniecznie w tej kolejności), ale obaj zostali wybrani w Drafcie 2015. Natomiast z pozostałych graczy wyczytanych przez komisarza NBA w czasie ubiegłorocznego naboru, w tej chwili żaden nie ma dwucyfrowej średniej punktowej.

No, prawie. Po zaokrągleniu do jednego miejsca po przecinku, średnią 10,0 ma obecnie Malcolm Brogdon, ale tak naprawdę jest to 9,98. Oczywiście bardzo możliwe, że Brogdon w najbliższych spotkaniach ostatecznie przechyli szalę na stronę dwucyfrowego wyniku, a szanse na wywindowanie swoich obecnych średnich mają też Buddy Hield (9,4), Jamal Murray (9,3) czy Brandon Ingram, ale trend i słabość wybieranych ostatnio graczy są wyraźne.

Fakty są takie, że nabór A.D. 2016 nie dał nam koszykarzy zdolnych do natychmiastowych, stałych kontrybucji punktowych, których umowną granicą jest średnia powyżej 10. I w tym względzie może być pierwszym takim draftem w historii.

Przejrzałem statystyki draftowanych graczy odkąd liga wprowadziła zegar 24 sekund (uznałem, że takie zawężenie ma sens – wcześniejsza koszykówka to w zasadzie prehistoria). Nie znalazłem choć jednego przypadku, aby żaden z debiutantów w sezonie następującym po ich wyborze w drafcie (to drugie, najważniejsze założenie, eliminujące np. przyszłe statystyki Bena Simmonsa lub takiego na przykład Yogiego Ferrella, nigdy nie wybranego w naborze) nie zdobywali średnio choćby 10 punktów.

Odkąd liga wprowadziła linię rzutów trzypunktowych, inicjując niejako nowożytną erę NBA w rozgrywkach 1979/80, najwięcej przypadków dwucyfrowej średniej punktowej wśród graczy wybranych poprzedniego lata w drafcie zanotowano w sezonie 1988/89 (13: Mitch Richmond, Willie Anderson, Rex Chapman, Charles Smith, Hersey Hawkins, Chris Morris, Kevin Edwards, Gary Grant, Grant Long, Vernon Maxwell, Rik Smits, Ledell Eackles, Rony Seikaly) i 1992/93 (12: Shaquille O’Neal, Alonzo Mourning, Christian Laettner, Clarence Weatherspoon, Latrell Sprewell, LaPhonso Ellis, Tom Gugliotta, Todd Day, Sean Rooks, Anthony Peeler, Harold Miner, Robert Horry).

Ale co roku było przynajmniej kilka takich przypadków, ba – nawet uważany za najgorszy w historii Draft 2000, dał lidze dwóch zawodników gotowych od razu rzucać po 10 punktów w meczu (Kenyon Martin, Mike Miller).

W skali całej historii NBA, włączając w to pierwsze lata pod szyldem BAA, brak debiutanta z dwucyfrowymi osiągami strzeleckimi odnotowano tylko raz, w sezonie 1951/52, gdy NBA była ligą dziesięciozespołową. Rok wcześniej ówczesny regulamin i trendy taktyczne dały nam mecz Fort Wayne Pistons i Minneapolis Lakers zakończony wynikiem 19:18.

Pisaliśmy w czwartek o świetnym spotkaniu Skala Labissiere’a z Sacramento Kings. Jego 32 punkty były pierwszym 30-punktowym występem wśród graczy z Draftu 2016. Dla porównania, w zeszłym roku uczestnicy naboru 2015 notowali trzydziestkę 17 razy. A Draft 2000 dał nam dwa takie mecze, obydwa autorstwa niejakiego Courtneya Alexandra. Tak, to był dziwny draft…

Oczywiście, na chwilę obecną jest zdecydowanie za wcześnie, by oceniać poziom talentu Klasy 2016. Straciła ona na kontuzji Bena Simmonsa, została też przyćmiona przez debiutujących z opóźnieniem filadelfijskich internacjonałów. I tak myślę, że za rok-dwa, będę jej winien przeprosiny za te nawiązania do roku 2000.

Ale póki co – jest najgorzej w historii.

Tomasz Kostrzewa

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

POLECANE

Zawodnicy (i część klubów) postawili na swoim. Władze najlepszym rozgrywek na Starym Kontynencie podjęły decyzję, aby odwołać resztę sezonu Euroligi i EuroCup. Nowy sezon ma ruszyć 1. października, w tym samym składzie 18 zespołów.

tagi

NBA

Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W Europie jest dziś prawdopodobnie najpopularniejszym celebrytą promującym koszykówkę. Darko Perić, jedna z gwiazd serialu “Dom z papieru” robi ostatnio furorę także jako dziennikarz. Jest częstym gościem na meczach, rozpoczął współpracę z Euroligą.
26 / 05 / 2020 10:03
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34