Drugie zwycięstwo kadry B – Chińczycy pokonani

Share on facebook
Share on twitter

Drugi mecz rozszerzonej reprezentacji Polski i drugie zwycięstwo. Tym razem ekipa Artura Gronka ograła Chiny 75:67, a najwięcej punktów (18) zdobył weteran Marcin Dutkiewicz.

Marcin Dutkiewicz / fot. TBV Start Lublin

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

W piątek Polacy wygrali (relacja >>) z drużyną złożoną z amerykańskich graczy, tym razem pokonali gospodarzy turnieju. Przed nimi, w niedzielę, pojedynek z drużyną z Litwy, o której składzie trudno cokolwiek w tym momencie powiedzieć.

Tym razem najlepszym strzelcem Polaków był Marcin Dutkiewicz, najbardziej doświadczony zawodnik w drużynie. Ponownie w ważnych rolach wystąpili Mateusz Zębski i Jakub Kobel. Pod koszem z dobrej strony pokazał się też Łukasz Frąckiewicz, który poprzedni sezon spędził w 1. lidze.

Wygraliśmy z gospodarzem, byliśmy ciekawi jak się gra przy takiej gorącej publiczności. Od początku wynik był na styku. Nasz atak napędzał fakt, że zagraliśmy dobrze w obronie. Nakręcały nas przechwyty, dawały nam przewagę. Końcówka znowu była wyrównana, ale wytrzymaliśmy, kontrolowaliśmy sytuację – mówił po spotkaniu Mateusz Dziemba, cytowany przez stronę PZKosz.

Chiny – Polska 67:75
Polska: Dutkiewicz 18, Zębski 12, Frąckiewicz 12, Kobel 11, Nowakowski 7, Dziemba 7, Czerlonko 4, Dzierżak 2, Gołębiowski 2, Kołodziej 0

Skład rozszerzonej reprezentacji Polski:

Wojciech Czerlonko, TBV Start Lublin
Marcin Dutkiewicz , TBV Start Lublin
Mateusz Dziemba, TBV Start Lublin
Paweł Dzierżak, Polpharma Starogard Gdański
Łukasz Frąckiewicz, Enea Astoria Bydgoszcz
Daniel Gołębiowski, Polpharma Starogard Gdański
Jakub Kobel, MKS Dąbrowa Górnicza
Michał Kołodziej, Legia Warszawa
Michał Nowakowski, Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.
Mateusz Zębski, MKS Dąbrowa Górnicza

źródło: PZKosz

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi