Duke gromi – Zion Williamson szaleje (WIDEO)

Duke gromi – Zion Williamson szaleje (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter

W meczu rozpoczynającym sezon NCAA, tzw. Champions Classic, Duke wygrało z Kentucky aż 118:84. Pierwszoplanowymi postaciami byli typowani na pierwsze miejsca draftu Zion Williamson (28 pkt.) i RJ Barrett (33 pkt.).

Zion Williamson / fot. wikimedia commons

Nike Hyperdunk X – w tym się teraz gra! >>

Lato 2018, a właściwie rekrutację 2018 bezsprzecznie wygrał Mike Krzyzewski, legendarny trener Duke, któremu udało się pozyskać 3 z 5 najbardziej pożądanych prospectów naboru 2018 – RJ Barretta (1), Cama Reddisha (2) i Ziona Williamsona (5).

Paradoksalnie najpopularniejszy z nich wszystkich jest oczywiście Zion Williamson, na którego filmiki ze wsadami można było natrafić na każdym kroku. W szkole średniej dominował fizycznością, rywale wyglądali jak dzieciaki z 6A, a nie rówieśnicy, co kazało trochę powątpiewać w jego umiejętności.

Wiele zastrzeżeń bywa zgłaszanych także do jego budowy. Williamson jest teoretycznie zbyt ciężki, jak na obecne trendy NBA, jednak w niczym mu to nie przeszkadza, szczególnie w efektownym pakowaniu piłki do kosza.

Cała trójka już w pierwszym meczu nowego sezonu NCAA pokazała, że to oni będą rozdawać karty w tej drużynie, a może i nawet całej lidze. W sumie złożyli się na 83 punkty ze 118 swojej drużyny i aż 53 rzuty z 79.

Zapewne, gdyby grali przez 35-40 minut, to te statystyki byłyby podbite do niespotykanych rozmiarów. Williamson swoje 28 punktów zdobył w 23 minuty, pudłując zaledwie 2 razy na 13 prób. Wiele było głosów kwestionujących jego umiejętności strzeleckie.

Rzut leworęcznego Ziona rzeczywiście nie wygląda książkowo, ale nie jest to istotne w przypadku, kiedy trafia. W tym meczu 1/1, przed sezonem również bardzo dobre wskaźniki w tym względzie.

Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu cała trójka znalazła się w TOP4 mocków draftu 2019. Z 1 typowany jest wciąż RJ Barrett, który budową i umiejętnościami już w tej chwili przypomina gracza NBA. Numer 2 to Zion, którego notowania rosną z każdym dniem. Namaszczany na kolejnego Lebrona, fizyczny wybryk natury i przede wszystkim coraz lepszy koszykarz, to chłopak, dla którego salki szkolne pękały od tłumów widzów i nie wykluczone, że także w NBA, już za rok będziemy oglądać podobne zjawisko.

Najbardziej cichy z nich, czyli Cameron Reddish, 22 punkty w 24 minuty to według mocków 4 numer draftu. Wielką trójkę z Duke rozdziela jedynie Sekou Doumbouya, nadzieja francuskiego basketu.

Wyniku tego spotkania łatwo też nie można zbagatelizować. Kentucky, czyli przeciwnik Duke to drużyna rankingowana przed sezonem na drugim miejscu (1. Kansas, 4. Duke). Ta porażka jest określana jako najgorsza i najbardziej wstydliwa dla Johna Calipariego w jego trenerskiej karierze w Kentucky. Tak wielka dominacja, to raczej niespodziewany pokaz siły drużyny prowadzonej przez coacha K.

Mike Krzyzewski zmienił podejście do strategii budowania zespołu. Aktualnie w jego drużynie, w pierwszej piątce biega czterech freshmenów, czyli graczy, dla których to dopiero pierwszy sezon na akademickich parkietach. Co ciekawe, to właśnie trener rywali, John Calipari był pionierem jeśli chodzi o graczy typu „one and done”, czyli najlepszych graczy ze szkół średnich w kraju, którzy przed pójściem do NBA zmuszeni byli odbyć rok na uczelni. Krzyzewski właśnie w ten sposób spróbuje podbić NCAA w tym sezonie.

Duke jest w tej chwili jedną z najbardziej medialnych drużyn w Stanach Zjednoczonych. Nie chodzi tylko o NCAA, czy nawet koszykówkę, ale cały sport za oceanem. O zainteresowaniu, jakie napędza wielka trójka Blue Devils, wiele klubów NBA może w tym momencie tylko pomarzyć.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

Nike Hyperdunk X – w tym się teraz gra! >>

https://www.youtube.com/watch?v=JVEDT7q5D8w




POLECANE

Medialna sprzeczka pomiędzy prezesem PZKosz Radosławem Piesiewiczem oraz Marcinem Gortatem jest przegięciem i żenadą z obu stron. Obaj pracują nad tym, aby zepsuć tę odrobinę pozytywnego klimatu wokół koszykówki, która pojawiła się po mistrzostwach świata w Chinach.

tagi

NBA

W typowaniach byli wśród faworytów do tytułu, a tymczasem są dopiero na szóstym miejscu w Konferencji Wschodniej. Philadelphia 76ers w ostatnich tygodniach mocno zawodzą. Czy będą w stanie regularnie wygrywać bez dużych zmian personalnych w drużynie?
18 / 01 / 2020 11:13
Ciekawostki z Anwilu, dużo o nowym Stelmecie, trenerzy Tabak i Milicić, wspomnienie „TEGO” meczu playoff Anwil vs. Stelmet, tajemnica świetnej formy – Jarosław Zyskowski jr zdradza mnóstwo intrygujących faktów o swojej karierze i ostatnich sezonach w PLK.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Tę datę można już zakreślić w kalendarzu. Jak potwierdził David Griffin, generalny menedżer New Orleans Pelicans, debiut Ziona Williamsona będzie miał miejsce 22 stycznia w meczu San Antonio Spurs. Najbardziej wyczekiwany debiutant ostatnich lat w końcu zagra w NBA.
15 / 01 / 2020 20:13
Jak to w końcu jest z Clippers? Coraz częściej słyszy się, że wygląda to całkiem inaczej, niż zakładano. Ekipa Doca Rivera na półmetku sezonu regularnego z bilansem 28-13 zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Zachodniej i lekko rozczarowuje, nawet jeśli pamiętać o odpoczynkach gwiazd.
15 / 01 / 2020 14:14
Już niedługo reprezentacja Polski w koszykówce 3×3 zagra o spełnienie marzeń. W marcu (i ewentualnie kwietniu), w Indiach, brązowi mistrzowie świata zagrają w turnieju kwalifikacyjny – przygotowania startują jeszcze w styczniu (od 24.01), turniejem w rosyjskim St. Petersburgu.
17 / 01 / 2020 15:35
Stelmet Enea BC walczył dzielnie, jednak na końcu musiał uznać wyższość faworytów z Kubania – Lokomotiw wygrał w Zielonej Górze 85:83. Różnicę zrobili gracze niedawno grający w NBA – Sam Dekker i Mindaugas Kuzminskas, którzy w sumie zdobyli 50 punktów.