Dwyane Wade na stare lata zacznie trafiać z dystansu?

Dwyane Wade na stare lata zacznie trafiać z dystansu?

Share on facebook
Share on twitter

Znany z fatalnej skuteczności w rzutach za trzy punkty gwiazdor wreszcie zaczął trafiać z dystansu. To tylko chwilowy przebłysk, czy atut, który na stałe zagości w jego repertuarze?

(Fot. YouTube)
(Fot. YouTube)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

34-letni Dwyane Wade, trzykrotny mistrz NBA, niegdyś nazywany „Flashem”, od lat w różnorakich dyskusjach, zestawieniach i wywodach ekspertów przewija się jako „jeden z najgorszych strzelców z dystansu”.

Stephen Curry w samym tylko sezonie 2015/16 umieścił w koszu więcej trójek niż Wade w całej swojej karierze (biorąc pod uwagę rundę zasadniczą). Z kolei pod względem skuteczności, która wynosi u niego zaledwie 28,4 proc., jest drugim po Charlesie Barkleyu najgorszym graczem w historii NBA (spośród zawodników, którzy oddali przynajmniej tysiąc rzutów).

Statystyki są bezlitosne, ale warto zauważyć, że gdy przychodziło do rywalizacji w fazie play-off, Wade często czynił w tym elemencie wyraźną poprawę, prezentując skuteczność przynajmniej na średnim ligowym poziomie. W 6 z 11 występach na tym etapie trafiał przynajmniej 36 proc. rzutów zza łuku. W czym rzecz? Koszykarz został o to jakiś czas temu zapytany przez Sama Smitha z Bulls.com.

– W playoffs oni zabierają ci pewne rzeczy, prawda? W sezonie regularnym grasz tak dużo spotkań, że drużyny nie są w stanie się odpowiednio na ciebie przygotować – wyjaśniał MVP finałów z 2006 roku. – Mogą więc próbować i wykluczyć jedną z nich. W play-off mają już zdecydowanie więcej czasu, aby się przygotować i mogą zrobić coś, aby odebrać ci kolejne atuty. Musisz więc mieć dla nich jakąś odpowiedź.

Jeśli wierzyć słowom Wade’a, rzut z dystans może więc być tym elementem gry, który w rundzie zasadniczej zawodnik najnormalniej w świecie odpuszcza i nawet niespecjalnie szlifuje go na treningach. Warto zauważyć, że 29 z 44 prób wykonanych przez niego w minionych rozgrywkach oddawanych było na 7 sekund lub mniej do zakończenia czasu na rozegranie akcji i tylko dwie z nich wpadły do kosza. Z pozostałych 15 trafił już 5, co nie jest przecież wynikiem strasznie złym.

Najbardziej namacalny dowód na potwierdzenie tej tezy, były lider Heat dał w ostatnim play-off, trafiając zza łuku 12 z 23 rzutów, co dało mu świetne 52,2 proc. Nie jest to specjalnie duża próba, ale pokazuje, że kiedy trzeba, jest w stanie trafiać. A w Chicago będą tego od niego bardzo potrzebować.

Na początku preseason fani „Byków” mogą być pod tym względem usatysfakcjonowani. Póki co wygląda na to, że przez wakacje skuteczność Dwyane’a nie opuściła. W trzech dotychczasowych spotkaniach, w których spędził na parkiecie łącznie 61 minut, trafił najwięcej trójek w całym zespole, notując 5/7, co oznacza również najlepsze – wyłączając z konkursu Jimmy’ego Butlera, który oddał tylko jeden rzut – 71,4 proc. skuteczności. To naprawdę dobry prognostyk.

Dużo mówiło się bowiem przed sezonem, jak to fatalnie dobraną kombinacją będzie nierzucający za trzy tercet Wade – Butler – Rondo. Jednak zarówno Wade, jak i Rajon Rondo wielokrotnie zaznaczali, iż są świadomi tego, że to drużyna Butlera i chcą zrobić wszystko, co będzie konieczne, aby jemu i reszcie zespołu pomóc w zwyciężaniu.

Może więc 34-latek doszedł do wniosku, że pora na dobre zerwać z przeszłością, pozbyć się łatki „Flasha” i przedefiniować swoją rolę w drużynie. Może obejdzie się bez piłki w rękach. Może teraz na treningach skupi się właśnie na trójkach i ograniczy się do rozciągania gry. Może nawet zgodzi się czasem wyjść z ławki.

Warto przy okazji dodać, że w minionych rozgrywkach najlepsze w karierze 36,5 proc. zza linii 7,24 metra zanotował również Rondo. Jak na razie w dwóch występach w barwach Bulls oddał tylko jeden niecelny rzut, ale niewykluczone, ze również on będzie w stanie jako tako na dystansie postraszyć.

Tak czy inaczej, jeśli chociaż sam Wade będzie w stanie nadal trafiać tak, jak robił to w ostatnim play-off i jak robi to także teraz w preseason, Chicago Bulls mogą być w tym roku lepsi, niż zakładano to w przedsezonowych analizach.

Mateusz Orlicki

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

tagi

NBA

Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Niestety, nadszedł czas na zakończenie pięknej serii. Dziś w USA, a jutro rano w Polsce, zobaczymy 9. oraz 10. epizod serialu „Ostatni Taniec”. Historia Chicago Bulls i Michaela Jordana zwieńczona zostanie szóstym tytułem mistrzowskim w 1998 roku.
17 / 05 / 2020 11:26
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Basket wróci w tym samym terminie, co w Polsce, ale rozwiązanie wydaje się znacznie lepsze. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że włoska koszykówka wróci 27 sierpnia rozgrywkami o superpuchar Włoch. Sezon regularny ligi ma się za to rozpocząć normalnie – pod koniec września.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34