Dwyane Wade zdecydował – zagra pożegnalny sezon w Heat

Share on facebook
Share on twitter

Legenda zespołu z Miami faktycznie jest coraz bliżej końca kariery, ale kolejne źródła sugerują, że zdecyduje się na jeszcze rok gry. Jednak już przed sezonem Dwyane Wade ma poinformować, że będą to jego ostatnie rozgrywki.

Dwyane Wade / fot. wikimedia commons

Nike LeBron Soldier 12 – zagraj w butach LeBrona Jamesa! >>

Kilka dni temu Dwyane Wade jasno postawił sprawę, stwierdzając że w przyszłym sezonie zagra dla Miami Heat, albo nie zagra wcale. Teraz źródła donoszą, że strony porozumiały się już co do nowego kontraktu.

Umowa na jeden rok i koniec kariery po tym sezonie – taką informację przekazał we wtorek Adam Spolane, koszykarski dziennikarz z Houston. Na oficjalne potwierdzenie musimy jeszcze poczekać, lecz wszystko wskazuje na to, że tak się rzeczywiście stanie. Tym bardziej, że sam Dwyane Wade przyznał ostatnio, że nie interesują go żadne bajeczne oferty z Chin.

Jakby tego było mało, w rozmowie z Miami Herald obrońca wprost stwierdził, że skoro wartość ewentualnej nowej umowy z Heat nie będzie duża to strony „powinny się jakoś dogadać”. Ekipa z Florydy nie ma bowiem możliwości, aby zaproponować swojej legendzie jakichś wielkich pieniędzy – wciąż mogą skorzystać z wyjątku mid-level, a w grę wchodzi też minimum dla weterana.

Tak czy siak, byłby to pożegnalny sezon Wade’a z NBA i przede wszystkim z Miami, gdzie spędził 14 sezonów i gdzie wrócił w lutym po półtora roku w Chicago i w Cleveland. Wade to najlepszy gracz w historii Heat, trzykrotny mistrz ligi i 12-krotny uczestnik Meczu Gwiazd. 36-latek w zeszłym sezonie notował średnio 12.0 punktów, 3.9 zbiórek oraz 3.5 asyst na mecz (21 spotkań).

Swoje osiągi poprawił w fazie play-off, gdzie momentami znów wyglądał jak najlepsza wersja siebie, choć koniec końców nie uchronił Heat przed porażką 1-4 w pierwszej rundzie. W tych pięciu meczach robił jednak średnio 16.6 oczek, 4.2 zbiórki oraz 3.6 asysty, dlatego też fani drużyny z Florydy mają nadzieję, że Wade w przyszłym sezonie nie tylko fajnie pożegna się z NBA, ale też wciąż będzie solidnym wsparciem zespołu.

Tomek Kordylewski

Nike LeBron Soldier 12 – zagraj w butach LeBrona Jamesa! >>




POLECANE