Dziś mecz 4 – Warriors do zera, czy Cavs z honorem?

Share on facebook
Share on twitter

W finale NBA mieliśmy trzy świetne mecze, ale wszystkie trzy zakończyły się identycznie – zwycięstwami Golden State. Bardzo możliwe, że już w nocy z piątku na sobotę poznamy nowego (starego) mistrza NBA.

Kevin Durant i LeBron James / fot. wikimedia commons

Wielki finał NBA – zarejestruj się i zgarnij bonus! >>

Wbrew obawom wielu kibiców, niezależnie od spodziewanego przez wszystkich zakończenia, mecze tego finału wcale nie są nudne – naprawdę jest co oglądać.

Historią meczu 1 była genialna gra LeBrona Jamesa, który zdobył aż 51 punktów i był naprawdę bliski, aby w pojedynkę poprowadzić Cavs do sensacyjne wygranej. Nieco mniej genialnie zachował się jednak JR Smith, George Hill nie trafił kluczowego wolnego, a Warriors bezlitośnie wykorzystali szansę w dogrywce i wygrali 124:114.

Bohaterem meczu nr 2 był bezapelacyjnie Stephen Curry, który zagrał jeden z najlepszych meczów w karierze. Zdobył 33 punkty, trafił aż 9 razy z dystansu, czym pobił rekord finałów NBA. Cavs zagrali naprawdę solidny mecz, ale z mistrzami w takiej formie byli bez szans – Warriors wygrali 122;103.

Mecz nr 3 to dla odmiany koncert gry Kevina Duranta, który nie tylko zdobył 43 punkty, trafiając bez zmrużenia oka, mimo asysty obrońców. Także to on zaliczył kluczową trójkę w ostatniej minucie, która zdecydowała o zwycięstwie GSW 110:102. Na nic zdało się triple – double LeBrona Jamesa.

Mecz 4 odbędzie się w Cleveland, o godz. 3. polskiego czasu, w nocy z piątku na sobotę. Bukmacherzy za faworyta uznają Golden State – kurs na ich zwycięstwo to 1.57. Za ewentualną wygraną Cavs jest 2.45. Jeśli ktoś wierzy, że drużyna z Cleveland może jeszcze zdobyć mistrzostwo NBA, kurs wynosi 34.00.

Wielki finał NBA – zarejestruj się i zgarnij bonus! >>




POLECANE