Dziś wielki mecz z Chorwacją – czas postawić stempel!

Dziś wielki mecz z Chorwacją – czas postawić stempel!

Share on facebook
Share on twitter

Polacy są faworytem dzisiejszego spotkania z reprezentacją Chorwacji. To my mamy gwiazdy, drużynę i dobrą atmosferę. Podobnie jak bukmacherzy, stawiamy, że już dziś biało-czerwoni zapewnią sobie awans do Mistrzostw Świata.

Mateusz Ponitka / fot. FIBA Europe

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>

W pierwszym spotkaniu, rozgrywanym w Gdańsku wygrali Polacy, 79:74. Chorwatom nie pomogły gwiazdy z NBA jak Bojan Bogdanović, czy Dario Sarić. Zwycięstwo drużyny Mike’a Taylora było niespodzianką, ale i wygraną, która zbudowała tę drużynę i wiarę w awans.

Kompletnie przeciwne nastroje panują aktualnie w Chorwacji. Co prawda padli oni ofiarą okienek reprezentacyjnych wymyślonych przez FIBA, ale i tak brak awansu przyjęty zostanie w kraju jako katastrofa, a żeby sytuację uratować, Chorwaci muszą liczyć już tak naprawdę na cud.

Trenerowi Drażenowi Anzuloviciowi nie udało się przede wszystkim zbudować drużyny. Ciągłe rotacje w składzie wynikały z dostępności najlepszych graczy, ale w mediach chorwackich nie ma wątpliwości, że sprawy niektórych graczy można było rozegrać lepiej.

Ze składu, który przegrywał z Polakami w Gdańsku jutro na parkiecie zamelduje się tylko dwóch graczy, z czego jeden znany jest z występów w Krośnie – Jakov Mustapić. W 12 znajdzie się także Darko Planinić, obecny center Stelmetu Enea BC Zielona Góra. Reprezentacje Chorwacji raczej nazwiemy zbieraniną zawodników, a nie drużyną, co dobrze o niej nie świadczy.

Bukmacherzy płacą za zwycięstwo Polaków już tylko 1.42. Nie ma w tym nic dziwnego, to my mamy więcej atutów – gwiazdy, atmosferę, ale przede wszystkim drużynę. Zmieniają się pojedynczy reprezentanci, ale liderzy wciąż są ci sami, dlatego możemy oczekiwać podobnej gry, jak w poprzednim okienku.

Chorwaci w tym składzie nie mają graczy tej klasy co Maciej Lampe, Adam Waczyński, czy Mateusz Ponitka. Mają wielu zawodnicy, którzy potrafią grać w koszykówkę, są waleczni i nieustępliwi, ale nie są gwiazdami na skalę międzynarodową.

My także uważamy, że to już dziś nasza reprezentacja zapewni sobie awans do Chin, choć nie nastawiajmy się na spacerek, gospodarze bez walki się nie poddadzą. Aby uniknąć niepotrzebnej presji w poniedziałkowym meczu z Holandią, nasi koszykarze muszą zrobić wszystko, by w Chorwacji wygrać.

Mecz Chorwacja – Polska w piątek o godz. 18.00 – transmisja na TVP Sport.

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE

Medialna sprzeczka pomiędzy prezesem PZKosz Radosławem Piesiewiczem oraz Marcinem Gortatem jest przegięciem i żenadą z obu stron. Obaj pracują nad tym, aby zepsuć tę odrobinę pozytywnego klimatu wokół koszykówki, która pojawiła się po mistrzostwach świata w Chinach.

tagi

Ostatnio Asseco Arka mocno zawodzi, ale nie ma chyba lepszego momentu na wyjście z kryzysu, niż derbowy pojedynek z Treflem Sopot. Gdynianie są naszym zdaniem faworytem niedzielnego spotkania (ok. godz. 17.45) i mogą je wygrać więcej niż 5 punktami.
19 / 01 / 2020 10:27

NBA

Ciekawostki z Anwilu, dużo o nowym Stelmecie, trenerzy Tabak i Milicić, wspomnienie „TEGO” meczu playoff Anwil vs. Stelmet, tajemnica świetnej formy – Jarosław Zyskowski jr zdradza mnóstwo intrygujących faktów o swojej karierze i ostatnich sezonach w PLK.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Tę datę można już zakreślić w kalendarzu. Jak potwierdził David Griffin, generalny menedżer New Orleans Pelicans, debiut Ziona Williamsona będzie miał miejsce 22 stycznia w meczu San Antonio Spurs. Najbardziej wyczekiwany debiutant ostatnich lat w końcu zagra w NBA.
15 / 01 / 2020 20:13
Już niedługo reprezentacja Polski w koszykówce 3×3 zagra o spełnienie marzeń. W marcu (i ewentualnie kwietniu), w Indiach, brązowi mistrzowie świata zagrają w turnieju kwalifikacyjny – przygotowania startują jeszcze w styczniu (od 24.01), turniejem w rosyjskim St. Petersburgu.
17 / 01 / 2020 15:35
Stelmet Enea BC walczył dzielnie, jednak na końcu musiał uznać wyższość faworytów z Kubania – Lokomotiw wygrał w Zielonej Górze 85:83. Różnicę zrobili gracze niedawno grający w NBA – Sam Dekker i Mindaugas Kuzminskas, którzy w sumie zdobyli 50 punktów.