Dziwaczne eliminacje – fiasko koncepcji FIBA

Share on facebook
Share on twitter

Niespodzianki są solą sportu, ale jeśli w oficjalnym meczu koszykówki Holandia ogrywa Chorwację, a Grecja potrzebuje cudu, by wygrać z Wielką Brytanią to wypada się zastanowić, co poszło nie tak.

Jednym z liderów reprezentacji Hiszpanii został 34-letni Fran Vasquez (fot. FIBA)

To są buty, w których wymiana Kyrie Irving – zobacz >>

Jakieś pół roku temu sami w kilku tekstach na PolskiKosz.pl twierdziliśmy, że to dobry pomysł. Okazja, aby kibice i media mogły żyć reprezentacyjną koszykówką częściej niż raz do roku, podczas kilkutygodniowej pigułki. I mógł to być niezły pomysł, nawet jeśli od początku było wiadomo, że nie zagrają zawodnicy NBA. To już przecież trochę wypacza rywalizację, ale wciąż – potęgi pozostałyby potęgami, a średni średnimi, nawet jeśli tych kilku graczy w silniejszych zespołach by zabrakło.

Jednak brak porozumienia między FIBA i Euroligą spowodował, że wszystko stanęło na głowie. Szereg najsilniejszych drużyn musiało wystawić zupełnie rezerwowe składy, choćby Hiszpania, Grecja, Litwa, Francja, Serbia, Turcja.

Weźmy dla przykładu skład „reprezentacji” Hiszpanii: Llovet, Oliver, Garcia, Jaime Fernandez, Vicedo, Vidal, Colom, Saiz, Vasquez, Pauli, Rabaseda, Arteaga. Czwarty garnitur. O ilu z nich przeciętny kibic w Europie mógł w ogóle słyszeć? Może o kilku najstarszych.

Poza wymienioną na wstępie Chorwacją nikt spektakularnej wpadki nie zaliczył, ale do fanów koszykówki dotarł fatalny przekaz – te rozgrywki nie są poważne. Tak samo jak nie są poważne rozważania, że warto z kimś zagrać w lutym, a nie w czerwcu, bo wtedy rywal będzie miał słabszy skład. Albo kombinacje z indywidualnymi lotami koszykarzy, wprost z meczu w pucharach na mecz w kadrze.

Zamiast naśladowania wzorców piłki nożnej, z jej okienkami reprezentacyjnymi, wyszło naśladowanie piłkarskiego turnieju olimpijskiego, który jest zupełną atrapą i budzi znikome zainteresowanie. Działacze koszykarscy, wbrew interesom kibiców, mediów i samych koszykarzy (mnóstwo graczy Euroligi deklarowało chęć gry) postawili na swoim. W rewanżu, póki co, mają zupełnie nieudane rozgrywki.

TS

To są buty, w których wymiana Kyrie Irving – zobacz >>




POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi