Ekspres PLK odjeżdża ze stacji Kutno?

Ekspres PLK odjeżdża ze stacji Kutno?

Share on facebook
Share on twitter

Pierwszy sezon z ogromnym entuzjazmem. Drugi z awansem do play-off. A trzeci z szybkim upadkiem i degradacją? Drużyna chce walczyć, ale klub ma duże problemy finansowe.

(fot. Polfarmex Kutno)

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Same złe informacje płyną w tym sezonie z Kutna – seria 12 porażek, odejście Dardana Berishy, a teraz transfer Devante Wallace’a do Krosna. I to przed meczami właśnie w Krośnie i w Lublinie, w których zespół będący w tak kiepskiej sytuacji jak Polfarmex, po prostu musi rzucić wszystko na szalę, by utrzymać ligę.

Drużyna zapowiada walkę, ale sytuacja jest zła nie tylko na boisku. W Kutnie są po prostu duże kłopoty organizacyjne i finansowe, które wynikają z niefrasobliwego zarządzania klubem w pierwszych sezonach w PLK.

Polfarmex już w debiucie nie rozliczył się wobec Urzędu Skarbowego i ZUS, a te długi oddawał potem z budżetu na kolejny sezon. Klub zaciągnął też kredyt bankowy, z którego spłatą miał kłopot, do tego doszły problemy z terminowymi przelewami od sponsora… W grudniu koszykarze mieli po 2-3 zaległe pensje i można sobie wyobrazić ich frustrację potęgowaną kolejnymi porażkami.

I właśnie dlatego z Kutna chciał odejść Wallace – najpierw sfrustrowany faktem, że do drużyny przed sezonem dołączył Berisha, który „zabrał” mu grę, potem podłamany brakiem pieniędzy oraz wyników. Amerykanin podpisał z klubem ugodę przed śródsezonową weryfikacją i nie miał podstaw do rozwiązania umowy przed transferem do Krosna, ale w Kutnie poszli mu na rękę.

Jak przeżyć marzec?

Dlaczego klub osłabił się w takim momencie? – Nie jest tajemnicą, że mamy problemy finansowe – mówi Waldemar Płocha, z rady nadzorczej klubu. – Mamy ugody z zawodnikami, mogliśmy zatrzymać Devante, ale w grudniu, gdy problemy zaczęły się spiętrzać, ustaliliśmy dżentelmeńsko z zawodnikami, że jeśli ktoś jest zmęczony i będzie chciał odejść, to my nie będziemy sprawiać problemów.

Cóż, decyzja „D” nas zaskoczyła, ale słowo się rzekło… Staraliśmy się, by został jeszcze na dwa najbliższe mecze, ale on już był głową gdzie indziej. Doszliśmy do wniosku, że trzeba dotrzymać słowa.

Co teraz? Rozmawiałem już z Jackiem Jareckim, Sebastianem Kowalczykiem i Arkiem Kobusem – oni dostaną większą rolę i muszą jej podołać, bo to dla nich duża szansa na wykazanie się – mówi Krzysztof Szablowski, trener i dyrektor sportowy drużyny.

Płocha mówi o problemach finansowych. – Dwóch sponsorów, dość poważnych, wycofało się ze współpracy z klubem. Okazało się też, że zrezygnował też sponsor, który miał pokryć wydatki związane z naszym zapleczem – II ligą oraz juniorami starszymi, którzy właśnie awansowali do finału mistrzostw Polski. Teraz te drużyny utrzymywane są przez spółkę z tego budżetu, co ekstraklasa.

Do końca sezonu brakujące pieniądze zdobędziemy i sezon rozliczymy. Nie tak jak chcemy, ale rozliczymy – zapewnia Płocha. Ale zaznacza: – Słoneczko pojawi się w kwietniu, ale do przeżycia jest marzec.

Spadki i upadki

Szykują się zatem ciężkie tygodnie, bo biorąc pod uwagę skład i formę zespołów, które walczą o utrzymanie, Polfarmex w tej chwili wydaje się drugim kandydatem do spadku obok Siarki Tarnobrzeg. Źle zbudowany zespół, niedobrani charakterologicznie gracze, frustracja, która podłamała morale, teraz osłabienia składu. Niezależnie od wysiłków Szablowskiego i drużyny – wygląda to kiepsko.

Ciekawe jednak, że od jednego z graczy usłyszeliśmy w poniedziałek, że w klubie – jeśli chodzi o wyniki – jest dziwnie spokojnie. – W tym tygodniu gramy w Krośnie i w Lublinie, ale nie czujemy wielkiej presji. Wiadomo, jest mobilizacja, ale raczej na zasadzie „Panowie, grajmy lepiej” niż „Musimy wygrać i koniec!”.

I znów w rozmowach pojawił się wątek spadków – a raczej ich braku. Temat wraca co kilka tygodni, pytają o to koszykarze nie tylko z ekstraklasowych klubów. – Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest. Spadki będą, zdegradowane zostaną dwie drużyny, w przyszłym sezonie w PLK ma być ich 16. Na dzisiaj nie ma innego rozwiązania – mówi prezes ligi Marcin Widomski.

Będziemy się przed spadkiem bronić za wszelką cenę. Ale gdyby – podkreślam, gdyby! – nastąpił spadek, nie mamy zamiaru się poddać. Robimy projekt na lata, mamy zdolną młodzież, mamy juniorów, będziemy starali się wrócić do ekstraklasy. Nie zwiniemy zabawek. Końca koszykówki w Kutnie nie będzie – mówi Waldemar Płocha.

Łukasz Cegliński

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

POLECANE

tagi

W ostatnich dwóch meczach zdobył w sumie 48 punktów i to właśnie on był największą gwiazdą Arged BMSlam Stali w pierwszych tygodniach sezonu. Chris Smith zalicza bardzo udany start rozgrywek i przyćmiewa typowanych na liderów Florence’a i Greena.
28 / 09 / 2020 12:16

NBA

Mieli dopiero w kolejnych latach grać o najwyższe cele, polować na największe gwiazdy i dopiero wtedy zaatakować mistrzostwo NBA. Miami Heat jednak już teraz mocno zaskoczyli i dzięki zwycięstwu 125:113 w szóstym meczu Finałów Konferencji Wschodniej z Boston Celtics awansowali do Finałów NBA.
28 / 09 / 2020 9:29
Drugi odcinek #StrefaChanasa na rozpoczęcie koszykarskiego sezonu 2020/21! Gośćmi Kamila są: trener Mihailo Uvalin oraz Radosław Hyży, był znany zawodnik, a obecnie także trener. Czego spodziewają się po zespołach ekstraklasy?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Mieli dopiero w kolejnych latach grać o najwyższe cele, polować na największe gwiazdy i dopiero wtedy zaatakować mistrzostwo NBA. Miami Heat jednak już teraz mocno zaskoczyli i dzięki zwycięstwu 125:113 w szóstym meczu Finałów Konferencji Wschodniej z Boston Celtics awansowali do Finałów NBA.
28 / 09 / 2020 9:29
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53