Embiid zniszczył Clippers, Gortat na bocznym torze

Share on facebook
Share on twitter

Aż 41 punktów i 13 zbiórek miał Joel Embiid, a jego Sixers ograli gości z Los Angeles 122:113. Nasz Marcin Gortat grał krótko i nie zdobył ani jednego punktu.

Marcin Gortat / fot. wikimedia commons

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

Rywalizację pod koszami w czwartkowy wieczór totalnie zdominował Joel Embiid. Środkowy Sixers zaliczył najlepszy występ w tym sezonie, notując 41 punktów (16/32 z gry) oraz 13 zbiórek, miał też 4 bloki. Kameruńczyk już w pierwszej połowie miał na koncie 24 punkty, później nieco się rozregulował.

Niestety, Marcin Gortat znów potwierdził, że nie jest w tym sezonie w dobrej formie oraz, że zmieniająca się NBA nie jest miejscem, w którym dobrze się odnajduje. Od trenera Doca Riversa dostał zaledwie 9 minut, oddał 1 niecelny rzut z gry, miał 2 zbiórki i 2 straty.

Clippers na środku coraz częściej wybierają Bobana Marjanovicia, który zagrał tym razem aż 23 minuty, zaliczając double – double, 15 punktów, 11 zbiórek i 3 bloki. Drużyna z LA grywa też niskimi ustawieniami, z Montrezlem Harrellem jako środkowym.

Gortat (34 lata) w tym sezonie, po przenosinach z Wizards, gra średnio po 16 minut na mecz, to najmniej od zamierzchłych czasów Orlando Magic. Notuje średnio zaledwie 3.6 punktu i 5.5 zbiórki na spotkanie, to także najsłabsze osiągnięcia od 8 lat. Skuteczność z gry tylko 40% – tak źle w karierze nie rzucał jeszcze nigdy…

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




POLECANE

W Stargardzie szybko znaleziono zastępstwo dla Kamila Piechuckiego. Nowym trenerem PGE Spójni ma zostać Jacek Winnicki, który po 3. kolejce został zwolniony z BM Slam Stali Ostrów. To właśnie przeciwko swojemu byłem klubowi będzie debiutował.

tagi