Emocje skończyły się po przerwie – Stal schrupała Pierniki!

Share on facebook
Share on twitter

Zryw 21:5 na początku trzeciej kwarty przesądził o pewnej wygranej ostrowian nad liderem z Torunia. Stal zwyciężyła przy nadkomplecie publiczności, przy świetnym dopingu i fajnej atmosferze.

(fot. Jakub Janecki/BM Slam Stal)
(fot. Jakub Janecki/BM Slam Stal)

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >> 

Jeszcze kilka takich spotkań i Stal będzie naprawdę blisko czołówki – niedawno ostrowianie pewnie pokonali u siebie PGE Turów Zgorzelec, teraz w gimnazjalnej, ale gorącej salce wypełnionej rozgorączkowanymi kibicami, koszykarze Emila Rajkovicia wysoko zwyciężyli Polski Cukier.

A do wygranej poprowadzili ich duży z małym, czyli Szymon Szewczyk (19 punktów, 8/10 z gry) oraz Aaron Johnson (18 punktów, 9 asyst). Choć oczywiście nie tylko oni zasłużyli się w zespole gospodarzy.

Do przerwy lider prowadził 40:38, ale pierwsza połowa wcale nie była wyrównana – w 9. minucie Stal prowadziła 19:15, ale potem goście mieli świetny moment na przełomie kwart, zdobyli 15 punktów z rzędu nie tracąc żadnego. Zadziwiająco błysnął wtedy Aleksander Perka, który rzucił w tym okresie 8 punktów, dwukrotnie trafiając z dystansu.

Stal opanowała jednak grę, Christo Nikołow, Łukasz Majewski i Szewczyk zniwelowali straty. Wynik do przerwy ten ostatni ustalił dobitką własnego rzutu.

A po przerwie, kiedy akurat na moment padła transmisja Emocje TV (ktoś odpiął router w hali), Stal rozkręciła się na dobre. Znakomicie zagrał wtedy Johnson, który trafił trzy trójki – ta ostatnia dała prowadzenie 59:45.

Polski Cukier się nie poddał – poprawił obronę pod koszem i na początku czwartej kwarty zbliżył się na 8 punktów po wsadzie z faulem Krzysztofa Sulimy oraz trójce Kyle’a Weavera z trudnej pozycji. Jednak ostrowianie kontrolowali spotkanie, a wygraną przypieczętował trójką na 77:63 Szewczyk.

Schrupaliśmy Pierniki! – krzyknął w pewnym momencie spiker w Ostrowie. Stal miała dużo lepszą skuteczność z gry (52 proc. przy ledwie 35 proc. gości) oraz wygrała walkę o zbiórki (40:31). Udowodniła, że może jeszcze namieszać, natomiast torunianie przekonali się, że utrzymać się w czubie tabeli będzie jednak ciężko.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >> 

POLECANE

Kilka efektownych momentów nie powinno przysłonić faktu, że Kristaps Porzingis początki w Dallas Mavericks ma trudne. Otrzepanie rdzy po kontuzji i oswojenie się z nowym systemem wymaga czasu, ale nie wszystkie problemy da się sprowadzić właśnie do tych dwóch czynników.

tagi