Entuzjazm w Lublinie – Start zaskakuje faworytów

Entuzjazm w Lublinie – Start zaskakuje faworytów

Share on facebook
Share on twitter

Pokonali Trefla, Stelmet, Polpharmę i Rosę, z bilansem 7-6 są blisko ósemki. Czy stać ich na play-off, skoro grają wąską rotacją, a większy wkład ma tylko czterech graczy?

James Washington (fot. Start Lublin)

NBA, PLK, Liga Mistrzów – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Start naprawdę jest w formie – zatrzymał Trefla po serii wygranych, ograł Stelmet, który wcześniej miał sześć zwycięstw z rzędu, triumfował na niełatwym terenie w Starogardzie, wreszcie pokonał rozkręcającą się Rosę.

Skąd ta zwyżka formy? – Żebym ja to wiedział – śmieje się trener David Dedek. A na poważnie dodaje: – Nie ma tu żadnej magicznej formuły – ciężko pracujemy, gramy zespołowo, walczymy na 150 proc. Nie chcę jednak mówić, że robimy furorę – w ostatnich meczach wygrywaliśmy po zaciętych końcówkach, pojedynczymi akcjami i rzutami – dodaje Słoweniec.

Tak, to jeden ze wspólnych mianowników tych zwycięstw. Bo po pierwsze: w każdym z tych czterech wygranych spotkań bardzo dobrze grał kwartet Chavaughn Lewis, James Washington, Marcin Dutkiewicz i Darryl Reynolds (ta czwórka zdobyła 263 z 342 punktów, czyli 77 proc.). I właśnie po drugie: Start wygrywał czwarte kwarty lub końcówki: 21:12 w Sopocie, 22:17 ze Stelmetem, 8:3 w Starogardzie, 17:11 z Rosą.

Przypomnę tylko, że na początku sezonu pojedynczymi akcjami przegrywaliśmy wyjazdowe mecze z Gdyni i w Słupsku, ale to nas nie podłamało. Inwestujemy w ten zespół – klub stwarza nam bardzo dobre warunki, my pracujemy nie tylko na boisku, ale i poza nim, w zespole jest dobra komunikacja. Praca i zgranie procentują – mówi Dedek.

Przed sezonem wiadomo było, że siłą Startu będzie obwodowy zestaw, którego nie lubi żaden z rywali. Dwóch szybkich, dobrze mijających graczy, którzy potrafią zdobyć 30 punktów lub zaliczyć 10 asyst. Jednak ostatnio przebojowych Lewisa i Washingtona wspierają Dutkiewicz (16,2 punktu, 15/30 za trzy w zwycięskiej serii) i Reynolds (12,2 punktu oraz 7,5 zbiórki).

Tak, bardzo ważne jest, że oni się dołączyli do dobrego poziomu. Marcin musiał odzyskać rytm po urazie mięśnia, Darryl zaczyna grać tak, jak podczas przygotowań, poprawiliśmy kwestie podziału ról na boisku – przyznaje Dedek. – Wcześniej drużynę ciągnęli obwodowi, teraz wkład w wygrane mają także ci, którzy grają krócej – Wojtek Czerlonko, Bartek Ciechociński czy Michał Gospodarek.




No i Lublin się rozkręca – widać to po rosnącej frekwencji, po dopingu, po atmosferze wokół zespołu. Ale nic dziwnego, skoro Start wygrywa i pokonuje m.in. mistrza Polski. Teraz najważniejsze pytanie brzmi: czy zespół Dedka rozpędzi się na tyle, by awansować do play-off?

Wskaźniki efektywności ataku (10. miejsce), obrony (9.), skuteczności (14.), procentu zbiórek (7.) oraz procentu popełnianych strat (9.) dają im miejsce raczej poza ósemką, ale to statystyki z całego sezonu, a drużyna się rozkręca.

Ja po prostu bardzo się cieszę z tego, że im dalej w sezon, tym coraz więcej naszych graczy gra trochę lepiej, robi postęp. Teraz ważne jest dla nas, byśmy liczyli się w walce o play-off, a liga – poza kilkoma zespołami – jest wyrównana. Będzie wiele zaciętych meczów, ciężko przewidzieć, jak się ułożą te, które rozstrzygać będą pojedyncze akcje. Lepiej grać po prostu na maksa każdy kolejny mecz i to jest nasze podejście – mówi Dedek.

Co z rotacją? Gołym okiem widać, że Start gra bardzo wąską – Lewis i Washington dostają ponad 30 minut, Dutkiewicz i Uros Mirković ponad 20. Wspominani Czerlonko, Ciechociński i Gospodarek grają niewiele, można powiedzieć, że dają tylko odetchnąć kluczowym graczom.

W tych warunkach finansowych jakie mamy, staraliśmy się złożyć najlepszy skład z możliwych. I w tej chwili wkładamy dużo energii w to, by grać jak najlepiej i wygrywać – odpowiada Słoweniec pytany o ewentualne wzmocnienia.

W sobotę, o 20.40 w meczu telewizyjnym, Start podejmuje MKS Dąbrowa Górnicza i będzie to spotkanie dwóch najbardziej rozpędzonych obecnie drużyn PLK – lublinianie wygrali cztery mecze z rzędu, ich najbliżsi rywale aż osiem.

ŁC

NBA, PLK, Liga Mistrzów – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




POLECANE

Shaquille O’Neal i Kobe Bryant w drodze do swojego pierwszego mistrzostwa z Lakers najwięcej problemów mieli nie w samych finałach NBA, ale rundę wcześniej. Portland Trail Blazers ze stanu 1-3 doprowadzili do meczu numer 7, w którym byli o krok od zaskakującego wyeliminowania ekipy z Los Angeles.

tagi

– Dużo jako zawodnik i człowiek (bo wtedy jeszcze nie myślałem, że będę trenerem) wyniosłem od Saso Filipovskiego – mówi Krzysztof Roszyk, asystent trenera w Treflu Sopot, były zawodnik klubów PLK i reprezentant Polski. Opowiada o swojej karierze i filozofii gry oraz podejściu do pracy trenerskiej.
6 / 04 / 2020 9:03

NBA

Shaquille O’Neal i Kobe Bryant w drodze do swojego pierwszego mistrzostwa z Lakers najwięcej problemów mieli nie w samych finałach NBA, ale rundę wcześniej. Portland Trail Blazers ze stanu 1-3 doprowadzili do meczu numer 7, w którym byli o krok od zaskakującego wyeliminowania ekipy z Los Angeles.
5 / 04 / 2020 12:54
Gośćmi Kamila Chanasa są dwaj reprezentanci Polski – Tomasz Gielo z hiszpańskiego Iberostaru Teneryfa oraz Łukasz Koszarek ze Stelmetu Enei BC Zielona Góra. Opowiadają o swoich sezonach, życiu w trakcie epidemii i dalszych planach koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Shaquille O’Neal i Kobe Bryant w drodze do swojego pierwszego mistrzostwa z Lakers najwięcej problemów mieli nie w samych finałach NBA, ale rundę wcześniej. Portland Trail Blazers ze stanu 1-3 doprowadzili do meczu numer 7, w którym byli o krok od zaskakującego wyeliminowania ekipy z Los Angeles.
5 / 04 / 2020 12:54
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
Piotr Niedźwiedzki został wybrany przez trenerów najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) pierwszej ligi sezonu 2019/2020. Szkoleniowcy docenili też pracę trenera Górnika Trans.eu Wałbrzych Łukasza Grudniewskiego. Największą niespodzianką in plus była postawa Elektrobud-Investment ZB Pruszków.
3 / 04 / 2020 20:04
Także w rosyjskich rozgrywkach postanowiono już nie odwlekać decyzji. Liga VTB zakończyła sezon, a biorący w niej udział Stelmet Enea BC zaliczył w tych rozgrywkach wyraźny postęp – zanotował 8 zwycięstw i 11 porażek i miał sporą szansę na awans do fazy playoff.
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34