EuroCup: Porażka Śląska, Litwini za mocni (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
Ivan Ramljak / fot. EuroCup

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Silna litewska marka przyjechała w środę do Wrocławia na starcie ze Śląskiem w ramach pierwszej kolejki nowej edycji EuroCupu. Zespół Lietkabelis Panevezys to jedna z najlepszych drużyn na Litwie w ostatnich latach, która nie tylko regularnie zajmuje wysokie miejsca w rozgrywkach krajowych, lecz także występuje w europejskich pucharach.

Tymczasem dla Śląska środowy pojedynek był powrotem na europejskie salony po pięciu latach przerwy. Kibice mogli mieć przed meczem sporo obaw, bo Wrocławianie bardzo słabo zaczęli sezon w lidze, czego efektem była zmiana trenera. Do klubu znów powrócił Andrej Urlep, choć na lepsze przygotowanie drużyny do pierwszego ligowego spotkania zabrakło mu czasu.

W środę Śląsk wyglądał już znacznie lepiej, choć nie udało się rozegrać dobrych pełnych 40 minut. Przez trzy kwarty wrocławianie grali z rywalem jak równy z równym. Najpierw sami musieli odrabiać straty, a potem w trzeciej odsłonie wyszli nawet na prowadzenie 49:43 – ku radości kibiców zgromadzonych we wrocławskiej hali Orbita.

Świetne zawody grał przede wszystkim Cyril Langevine, który zakończył mecz z najlepszym w drużynie dorobkiem 19 punktów. Amerykanin próbował jeszcze poderwać Śląsk do walki w czwartej kwarcie – do niej wrocławianie przystąpili tylko z jednym punktem straty – kiedy to zdobył sześć z 10 oczek całego zespołu, lecz gospodarze nie byli już w stanie odpowiedzieć uciekającym rywalom. 

Solidny (i efektowny!) mecz grał Aleksander Dziewa, znów rozczarował jednak Kerem Kanter. Strzeleckiej formy brakuje graczom obwodowym. W czwartkowym meczu tylko trzech zawodników zdobyło pięć lub więcej punktów. Podopieczni trenera Urlepa trafili też tylko 4 z 18 rzutów za trzy, a na domiar złego mieli spore problemy na linii rzutów wolnych, pudłując aż 10 z 17 prób.

Teraz drużynę z Wrocławia czeka wyjazd do francuskiego Levallois na pojedynek z Metropolitans 92, do którego dojdzie w środę 27 października (początek meczu o godz. 20:30). W międzyczasie Śląsk musi też pamiętać o sezonie PLK, bo w sobotę zmierzy się na własnym parkiecie z MKS Dąbrowa Górnicza i postara się uniknąć siódmej już porażki w trwających rozgrywkach ligowych. 

TK

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.