PRAISE THE WEAR

EuroCup: Porażka Śląska, Litwini za mocni (WIDEO)

EuroCup: Porażka Śląska, Litwini za mocni (WIDEO)

Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
Ivan Ramljak / fot. EuroCup

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Silna litewska marka przyjechała w środę do Wrocławia na starcie ze Śląskiem w ramach pierwszej kolejki nowej edycji EuroCupu. Zespół Lietkabelis Panevezys to jedna z najlepszych drużyn na Litwie w ostatnich latach, która nie tylko regularnie zajmuje wysokie miejsca w rozgrywkach krajowych, lecz także występuje w europejskich pucharach.

Tymczasem dla Śląska środowy pojedynek był powrotem na europejskie salony po pięciu latach przerwy. Kibice mogli mieć przed meczem sporo obaw, bo Wrocławianie bardzo słabo zaczęli sezon w lidze, czego efektem była zmiana trenera. Do klubu znów powrócił Andrej Urlep, choć na lepsze przygotowanie drużyny do pierwszego ligowego spotkania zabrakło mu czasu.

W środę Śląsk wyglądał już znacznie lepiej, choć nie udało się rozegrać dobrych pełnych 40 minut. Przez trzy kwarty wrocławianie grali z rywalem jak równy z równym. Najpierw sami musieli odrabiać straty, a potem w trzeciej odsłonie wyszli nawet na prowadzenie 49:43 – ku radości kibiców zgromadzonych we wrocławskiej hali Orbita.

Świetne zawody grał przede wszystkim Cyril Langevine, który zakończył mecz z najlepszym w drużynie dorobkiem 19 punktów. Amerykanin próbował jeszcze poderwać Śląsk do walki w czwartej kwarcie – do niej wrocławianie przystąpili tylko z jednym punktem straty – kiedy to zdobył sześć z 10 oczek całego zespołu, lecz gospodarze nie byli już w stanie odpowiedzieć uciekającym rywalom. 

Solidny (i efektowny!) mecz grał Aleksander Dziewa, znów rozczarował jednak Kerem Kanter. Strzeleckiej formy brakuje graczom obwodowym. W czwartkowym meczu tylko trzech zawodników zdobyło pięć lub więcej punktów. Podopieczni trenera Urlepa trafili też tylko 4 z 18 rzutów za trzy, a na domiar złego mieli spore problemy na linii rzutów wolnych, pudłując aż 10 z 17 prób.

Teraz drużynę z Wrocławia czeka wyjazd do francuskiego Levallois na pojedynek z Metropolitans 92, do którego dojdzie w środę 27 października (początek meczu o godz. 20:30). W międzyczasie Śląsk musi też pamiętać o sezonie PLK, bo w sobotę zmierzy się na własnym parkiecie z MKS Dąbrowa Górnicza i postara się uniknąć siódmej już porażki w trwających rozgrywkach ligowych. 

TK

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami