Euroliga: Barcelona lepsza w horrorze (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
FC Barcelona pokonała euroligowych debiutantów - AS Monaco 85:81 w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki Euroligi. Drużyna z Księstwa Monako na 10 sekund przed końcem spotkania prowadziła z ekipą z Katalonii, ale wtedy do dogrywki doprowadził bohater Barcy w tym spotkaniu – Brandon Davies (27 punktów, 10 zbiórek).
Nikola Mirotić / fot. Euroleague

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Debiutujące w tym sezonie w Eurolidze AS Monaco, póki co jest jednym z najciekawszych zespołów do oglądania w lidze. Drużyna wzmocniła się minionego lata takimi nazwiskami jak Mike James, Donatas Motiejunas czy Thomas Will. W pierwszych dwóch meczach sezonu pokonała Panathinaikos i Unics Kazań. W trzeciej kolejce uznała wyższość Realu Madryt, ale również pokazał pazur, odrabiając w czwartej kwarcie aż 24-punktową stratę i walcząc do końca o zwycięstwo. W minionej kolejce do Monako przyjechała niepokonana Barcelona i emocji również nie zabrakło.

W pierwszej kwarcie bardzo aktywny był były gracz Zenitu – Thomas Will (15 punktów), a goście byli bardzo nieskutecznie i Monaco prowadziło aż 22:12. W drugiej kwarcie podopieczni Sarunasa Jaskeviciusa obudzili się dzięki rzutom Nicka Calathesa (12 punktów, 11 zbiórek) i Nikoli Miroticia (14 punktów) zbliżyli się do rywali. Po trójce Mike’a Jamesa (16 punktów) Monaco schodziło jednak na przerwę z prowadzeniem 35:31.

W drugiej połowie oglądaliśmy bardzo wyrównany pojedynek. Żadna z drużyn przez moment nie prowadziła więcej niż 6 punktami. Na 20 sekund przed końcem po dwóch celnych wolnych Mike’a Jamesa było jednak 74:71 dla gospodarzy i to Monaco było bliżej zwycięstwa. Wtedy szybkim rzutem za dwa odpowiedział jednak Brandon Davies (27 punktów, 10 zbiórek), a Leo Westermann trafił tylko jeden z dwóch rzutów wolnych i na 10 sekund przed końcem Barca miała posiadanie przy wyniku 75:73. 

Piłka powędrowała w ręce Corryego Higginsa, który popisał się dobrym wjazdem pod kosz. Amerykanin został jednak zablokowany, ale wtedy po raz kolejny Dumę Katalonii uratował Davies, który dobił piłkę spod kosza i doprowadził do dogrywki. 

Dodatkowy czas gry od celnych rzutów rozpoczęli Mirotić i Calathes, a podopieczni Jaskeviciusa prowadzili 80:75. Barcelonie odpowiadał James, który na 1:30 przed końcem został sfaulowany przy rzucie za trzy. Amerykanin spudłował jednak 1 z 3 rzutów wolnych i Barcelona zachowała jednopunktowe prowadzenie. Do końca spotkania gospodarze nie mogli trafić do kosza, a zawodnicy mistrza Hiszpanii dobrze wykonywali rzuty wolne i ostatecznie wygrali 85:81. 

Tym samym ekipa Jaskeviciusa wygrała drugi mecz z rzędu po dogrywce (w poprzedniej kolejce pokonała Olympiakos 79:78) i legitymuje się świetnym bilansem 4-0. Zawodnicy z Księstwa Monako, po porażkach z hiszpańskimi potentatami, mają bilans 2-2.

Filip Munyama

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.