Euroliga nie puści – czy zagramy z Litwą B?

Euroliga nie puści – czy zagramy z Litwą B?

Share on facebook
Share on twitter

Mnożą się kontrowersje związane z ruszającymi jesienią eliminacjami do mistrzostw świata koszykarzy. Wiadomo, że zabraknie w nich graczy NBA, ale bardzo możliwe, że również Euroligi.

Mateusz Ponitka (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Pomysł rozgrywania eliminacji dużych turniejów w trakcie sezonu ligowego sprawdza się w innych dyscyplinach, zwłaszcza w piłce nożnej. Koszykówka ma jednak swoją specyfikę w postaci najlepszych lig, których sezony kolidują z nowym terminarzem reprezentacyjnym.

Polski to ze zrozumiałych względów nie dotyczy, ale dla wielu krajów brak udziału graczy NBA oznacza olbrzymie osłabienie – weźmy choćby Francję, Chorwację czy Litwę. Tymczasem okazuje się, że problemów może być jeszcze więcej. Jordi Bartomeu, prezes Euroligi, zapowiedział, że także te rozgrywki nie będą respektowały kalendarza FIBA.

Stanowiska nasze i NBA są znane od dawna. Już ponad rok temu mieliśmy zebranie, na którym kluby zdecydowały, że nie wezmą udziału w nowym projekcie FIBA. Spotykamy się w lipcu, może uda się pomóc, np. z rozgrywkami Eurocup. Ale w przypadku Euroligi będzie to dobre trudne. Zresztą jaki jest sens pomagać absurdalnym rozgrywkom, w których i tak nie zagrają najlepsi zawodnicy – szef Euroligi nie owijał w bawełnę w jednym z ostatnich wywiadów.

Zdaniem Bartomeu nowa formuła eliminacji to oszukiwanie kibiców i od początku rozgrywki będą miały obniżoną rangę. I nie można prosić klubów Euroligi o coś, jeśli nie zwraca się o to samo do NBA.

Jak może się to przełożyć na konkretny przypadek eliminacji MŚ z naszym udziałem? Polska jest w grupie z Litwą i Węgrami, i ten pierwszy zespół nie dość, że w większości okienek nie będzie mógł skorzystać z największych gwiazd grających w NBA (np. Jonas Valanciunas, Domantas Sabonis lub Mindaugas Kuzminskas), to straciłby w zasadzie całą resztę podstawowego składu, występującą w klubach Euroligi – czy to w Żalgirsie Kowno czy w innych krajach.

Z drugiej strony – może się okazać, że akurat w czerwcowym okienku, w meczu, który rozegramy z Litwą u siebie, rywale wystąpią w najsilniejszym składzie, ze wszystkimi graczami NBA i Euroligi. A zespół z dodatkowych kwalifikacji, który dołączy do naszej grupy w sierpniu, dwukrotnie spotka się z Litwą w okrojonym składzie.

Terminarz meczów Biało-Czerwonych:

23 listopada 2017 r.: Polska – Węgry
26 listopada 2017 r: Litwa – Polska
23 lutego 2018 r.: Polska – drużyna z kwalifikacji
26 lutego 2018 r.: Węgry – Polska
28 czerwca 2018 r.: Polska – Litwa
1 lipca 2018 r.: drużyna z kwalifikacji – Polska

Drużyny z dodatkowych kwalifikacji będę znane do 19 sierpnia 2017 r.

TS

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.