PRAISE THE WEAR

Euroliga: Real gra z Partizanem. Gdzie oglądać?

Euroliga: Real gra z Partizanem. Gdzie oglądać?

Real Madryt kontra Partizan Belgrad. Ta para play-off Euroligi zapowiada się ekscytujaco. Pierwsze starcie dziś o 20:40.
Real Madryt – Cazoo Baskonia Vitoria-Gasteiz Fot. Alter Photos/SIPA USA/PressFocus

Prowadzony przez trenerską legendę Żeljko Obradovića Partizan Belgrad powrócił do Euroligi w wielkim stylu. Serbski zespół zakończył rozgrywki sezonu regularnego na 6. miejscu z bilansem 20 zwycięstw i 14 porażek.

W pierwszej rundzie play-off trafia na Real Madryt i według nas, wcale nie stoi na straconej pozycji. Atuty Partizana? Przede wszystkim doświadczenie i wiedza Obradovića, który Euroligę wygrywał aż dziewięciokrotnie (1992, 1994, 1995, 2000, 2002, 2007, 2009, 2011, 2017). Po drugie silny duet na obowodzie: Dante Exum i Kevin Punter, którzy w Belgradzie grają rewelacyjnie. Po trzecie hala w Belgradzie i niesamowita atmosfera, którą tworzy 20 tysięcy entuzjastycznie reagujących kibiców. W sezonie zasadniczym Partizan pokonał tu Real aż 104:90.

W Madrycie po odejściu Pablo Laso, którego zastąpił asystent Chus Mateo, drużyna nadal jest w czubie rozgrywek Euroligi. Z bilansem 23-11 Królewscy zajęli trzecie miejsce w tabeli. Wyprzedziły ich drużyny Olympiakosu (24-10) i Barcelony (23-11). Najlepszym strzelcem drużyny jest Bośniak Dzanan Musa ze średnią 16.6 punktów na mecz, a drugi w tej klasyfikacji jest Walter Tavares ze średnią 16.2, który jest także najlepiej blokującym graczem rozgrywek. Dodajmy do tego duetu weteranów w postaci Serio Llulla, Rudy’ego Frenandeza czy Sergio Rodrigueza oraz Mario Hezonję czy wszechstronnego Adama Hangę.

Rywalizacja w tej parze zapowiada się wyjątkowo. Pierwszy mecz w Madrycie, we wtorek o godz. 20:40 na antenie stacji Polsat Sport News.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami