Fajerwerki Anwilu – Legia zmiażdżona we Włocławku

Fajerwerki Anwilu – Legia zmiażdżona we Włocławku

Share on facebook
Share on twitter
Lekko, łatwo i przyjemnie! Anwil w efektownym stylu pokonał Legią Warszawa aż 105:79. Dużo szans dostali rezerwowi zespołu z Włocławka i potrafili je wykorzystać. Dla gości aż 30 punktów zdobył doskonały Michał Michalak.
Ricky Ledo / fot. BCL

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Już pierwsze minuty pokazały, jak bardzo zmotywowana na to spotka je wyszła Legia. Goście zaczęli od prowadzenia 8:1, a potem dzielnie przez całą pierwszą połowę dzielnie trzymali się blisko ekipy z Włocławka. Podrażniony Anwil próbował zmiennej obrony, czy nawet zony na całym parkiecie, ale żeby to było efektywne, brakowało nieco dokładności i waleczności. Podobny problem był w ataku, gdzie włocławianie także mieli kłopoty z dokładnością – w samej pierwszej kwarcie mieli 6 strat.

Pierwsza połowa to także bardzo ciekawy pojedynek obecnego i byłego środkowego Anwilu, czyli Shawna Jonesa z Milanem Milovanoviciem. Serb do przerwy miał już 12 punktów, ale nie był jedynym byłym graczem klub z Włocławka, który czuł się tego dnia dobrze. Już 14 oczek po 20 minutach miał Michał Michalak, który w spotkaniu trafił mnóstwo trudnych rzutów i zakończył występ z aż 30 punktami na koncie.

Im dalej w mecz, tym Anwil wrzucał wyższy bieg i powoli budował przewagę. Szczególnie mógł się podobać Ricky Ledo, który do przerwy uzbierał już 16 punktów (rzucał wyłącznie za 3 lub rzuty wolne). Anwil prowadził po dwóch kwartach 50:39.

Ofensywa gospodarzy nie zwolniła także po przerwie, a wręcz nabrała sporego luzu, co zaowocowało efektowną grą, nieco pod publiczkę. Legia słabła, choć Michalak dwoi się i troił trafiając trudne rzuty. Znów kulą u nogi była skuteczność z Kahlila Dukesa – w sumie 2/10 z gry, choć akurat tego dnia gorszy w tym względzie był Filip Matczak – 0/9 z gry. Po 3 kwartach gospodarze prowadzili +24 i pewnie zmierzali w kierunku kolejne setki.

Czwarta kwarta była dobrą okazją dla Igora Milicicia do sprawdzenia w większym wymiarze czasowym zawodników, którzy na co dzień odgrywają mniej znaczące role. Spore minuty otrzymali Jakub Karolak i Igor Wadowski, ale także Krzysztof Sulima, który w tym meczu wyszedł w pierwszej piątce.

Anwil pod koniec wytracił już impet z jakim mknął w ataku w poprzednich kwartach i dobił do 100 punktów dopiero na niespełna 2 minuty do końca spotkania. Swoją trójkę zdążył jednak dołożyć jeszcze młody Oliwer Bednarek i Anwil ostatecznie ograł Legię Warszawa aż 105:79.

GS

.

POLECANE

tagi

NBA

Reprezentant Polski w koszykówce 3×3 oraz legenda Polpharmy Starogard Gdański – gościem Kamila Chanasa jest „Money in the Bank” Michael Hicks! Mieszkający w naszym kraju Amerykanin opowiada o swojej karierze i planach na przyszłość. Świetne show!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Wolf Blitzer, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, przerwał swój program w stacji CNN, aby poinformować o końcu kariery Marcina Gortata. Autor – na co dzień kibic Washington Wizards – polskiemu zawodnikami za osiągnięcia na parkiecie oraz to, co robi poza boiskiem, m.in. dla polskiej społeczności.
18 / 02 / 2020 10:21