PRAISE THE WEAR

Falstart mistrza w Lidze Mistrzów – Weaver zaczarował Stelmet

Falstart mistrza w Lidze Mistrzów – Weaver zaczarował Stelmet

Zaczęło się od 11:0 dla Arisu i choć Stelmet walczył do końca, to jednak strat nie odrobił. Kyle Weaver zdobył dla rywali z Grecji 16 punktów, Stelmet przegrał w Salonikach 64:70 na inaugurację Ligi Mistrzów.

Gary Bell vs Filip Matczak (fot. basketballcl.com)

NBA, PLK – obstawiaj na Unibet i wygrywaj kasę! >>

We wtorek Rosa Radom przegrała u siebie 79:96 z Medi Bayeruth, ale przez chwilę grała ładnie – po 10 minutach wygrywała 33:16, kibice mogli oklaskiwać kilka błyskotliwych akcji. Stelmet ładnie i skutecznie zaczął grać dopiero na końcu. Niestety, efekt był taki sam, jak w przypadku radomian.

Mistrz Polski zaczął koszmarnie – zero obrony, dwie szybkie trójki Kyle’a Weavera i było 0:11. I choć były to zaledwie trzy minuty, to one ustawiły spotkanie. Aris zaczął grać pewnie – wykorzystywał przewagę szybkości i umiejętności, a Stelmet nerwowo zrywał się do króciutkich pogoni.

Ciężko jednak walczyć, gdy w pierwszej kwarcie popełniasz 8 strat, z czego 6 z nich jest dziełem rozgrywających (Łukasz Koszarek i James Florence podzielili się solidarnie). Na dodatek z błędów Stelmetu brały się łatwe punkty Arisu.

Wśród gospodarzy błyszczał Weaver, który grał tak, jak w poprzednim sezonie w PLK – punktował, zbierał, podawał, a nawet zablokował Przemysława Zamojskiego przy rzucie za trzy. Amerykanin momentami robił, co chciał, a Stelmet nie potrafił go zatrzymać.




Mistrzowie Polski niezły moment mieli na początku drugiej kwarty, gdy Weaver siedział na ławce. Dzięki dobrej obronie mieli zryw 7:0, zbliżyli się na 17:24. Ale do przerwy znów przegrywali wysoko 21:37.

I po zmianie stron niewiele się zmieniło. Przynajmniej nie od razu. Ale z czasem trójki Stelmetowi zaczęły wpadać juz seriami  (11/23 w meczu), mistrz Polski potrafił wybronić po kilka akcji. Szczególnie skuteczni byli Thomas Kelati i Armani Moore, jakieś tróje walnęli Florence i Koszarek. Przewaga Arisu topniała – 12 punktów, 9, 6…

Tak, walki Stelmetowi odmówić nie można, ale też początek, w którym mistrza Polski zaczarował Weaver, odbił się koszykarzom Artura Gronka w końcówce. Zbyt dużo wysiłku poświęcili na redukowanie przewagi Arisu i tak naprawdę gospodarzom nie zagrozili.

Szkoda, że wciąż kontuzjowany jest Boris Savović. Może z jego doświadczeniem i spokojną grą pod koszem, ten mecz zacząłby się inaczej. Może lepiej będzie już w 2. kolejce Ligi Mistrzów – we wtorek 17 października Stelmet podejmie Telekom Baskets Bonn.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

NBA, PLK – obstawiaj na Unibet i wygrywaj kasę! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami