PRAISE THE WEAR

Faza grupowa FEC to już przeszłość. Anwil i Spójnia odpadają z rywalizacji, a Legia gra dalej!

Faza grupowa FEC to już przeszłość. Anwil i Spójnia odpadają z rywalizacji, a Legia gra dalej!

Przed rozpoczęciem fazy grupowej FIBA Europe Cup kibice polskiej koszykówki liczyli na coś więcej niż awans tylko jednej drużyny z PLK. Legia Warszawa przegrała w ostatniej kolejce z CSM Oradeą, ale wygrała swoją grupę. Na pożegnanie z rozgrywkami wygrały Anwil i Spójnia.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Legia przegrała, ale awansowała

Koszykarze z Warszawy już wcześniej mieli zapewnione miejsce w kolejnej fazie. Do tej pory Legia jeszcze nie przegrała w obecnej edycji FIBA Europe Cup, ale zmieniło się to w ostatnim meczu wyjazdowym z CSM Oradea. Zespół z Rumunii potrzebował punktów do awansu z klasyfikacji z drugiego miejsca.

“Legioniści” mogli być zadowoleni jedynie z pierwszej kwarty w swoim wykonaniu. Zdobyli w niej aż 33 punkty i prowadzili różnicą 12 punktów. Łatwego zwycięstwa nie było, gdyż w kolejnych częściach goście rzucili tylko odpowiednio: 12, 11 i 18 oczek. Skorzystali z tego koszykarze Oradei, którzy regularnie zdobyli po 24 punkty w kwartach 2-4. Tym samym wygrali 93:74. Pamiętacie jeszcze Krisa Richarda? Tak, to ten zawodnik, który grał w Zastalu Zielona Góra. To on dzisiaj trafił 5 trójek i łącznie zdobył 24 punkty. Były koszykarz Spójni Stargard, Erick Neal dołożył 10 oczek. Dla Legii 17 punktów rzucił Christian Vital.

Wygrana Anwilu na pożegnanie

Anwil Włocławek nie miał już żadnych szans na awans. Oznaczało to, że po dwóch porażkach w Bilbao oraz jednej w Szkocji stracił możliwość obrony tytułu. W swoim ostatnim meczu zmierzył się u siebie z najsłabszym w grupie CSU Sibiu. Jak Legia przegrała dzisiaj z rumuńską drużyną, tak Anwil wyszedł bez problemów zwycięsko z pojedynku.

Koszykarze z Włocławka szybko zaczęli zdobywać przewagę. W czwartej kwarcie różnica wynosiła już prawie 30 punktów. W końcówce gospodarze stracili sporą część ze swojego zapasu i wygrali 84:71. Double-double (po 11 punktów i zbiórek) zanotował Tanner Groves. Do tego 15 punktów Jakuba Garbacza i po 12 – Victora Sandersa i Janari Joesaara.

Spójnia także ze zwycięstwem na koniec

W bardzo podobnej sytuacji, co Anwil, znalazła się Spójnia. Stargardzianie wygrali ostatni mecz, ale bilans 1-3 w starciach z drużynami z pierwszego i trzeciego miejsca w grupie nie pozwolił na awans. W spotkaniu o drugą pozycję ekipa ze Stargardu zagrała na wyjeździe z KB Peja. Podopieczni Sebastiana Machowskiego przegrali na własnym parkiecie z drużyną z Kosowa, ale zaliczyli udany rewanż.

Spotkanie było wyrównane. Obie drużyny maksymalnie wypracowały 8 punktów przewagi – Spójnia w drugiej kwarcie, a KB Peja w trzeciej. O wszystkim zdecydowała ostatnia odsłona, którą goście zwyciężyli 20:14, a całe spotkanie 91:87. W ostatnich fragmentach ważna okazała się skuteczność na linii rzutów wolnych. Stargardzianie wręcz zmiażdżyli rywali w celnych trójkach – 16:3. Liderem Spójni był Devon Daniels, który zdobył 24 punkty. Spotkanie z double-double w postaci 12 punktów i 14 zbiórek zakończył Aleksandar Langović. Warto pochwalić także Karola Gruszeckiego za zdobycie 19 punktów.

Autor tekstu: Kamil Karczmarek

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Przed rozpoczęciem sezonu Milwaukee Bucks byli rozpatrywani jako jedni z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa NBA. W połowie lutego drużyna ma jednak ogromne problemy i za chwilę może stracić przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Dlaczego mistrzowie NBA z 2021 przechodzą taki kryzys?
16 / 02 / 2024 14:12
Los Angeles Clippers przerwali fantastyczną serię Golden State Warriors, wygrywając w Chase Center 130:125. Drużynie Steve’a Kerra nie pomógł nawet fantastyczny występ Brandina Podziemskiego, który zaliczył 25 punktów, 7 zbiórek oraz 8 asyst. Kolejnej porażki doznali natomiast San Antonio Spurs, którzy ulegli Dallas Mavericks 93:116, a Jeremy Sochan zapisał 10pkt/4zb/3prz.
15 / 02 / 2024 10:19
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W meczach kończących fazę grupową europejskich rozgrywek regionalnych, w środę zagrają MKS Dąbrowa Górnicza i Start Lublin. W ramach rozgrywek Alpe Adria Cup rywalem MKS-u będzie czeski zespół Sluneta Usti nad Labem (początek o 18:00), a ostatnim rywalem Startu w rundzie grupowej rozgrywek ENBL będzie holenderski zespół Landstede Hammers Zwolle (mecz o 19:00). Transmisje na kanałach YouTube rozgrywek.