Final Four 2018 – wielcy spotkają się w mekce koszykówki

Share on facebook
Share on twitter

Miliony Fenerbahce i geniusz Obradovicia czy ambicja Żalgirisu i szalony Jasikievicius? Wielki talent Luki Doncicia czy doświadczenie i gwiazdy CSKA Moskwa? W Belgradzie szykują się wielkie mecze!

Sarunas Jasikievicius / fot. EuroLeague

To są buty LeBrona Jamesa – też możesz w nich zagrać! >>

To już dziś – w piątek, 18 maja, 4 najlepsze zespoły Euroligi zagrają półfinałowe spotkania. Oba zapowiadają się ekscytująco, oba będzie można obejrzeć w polskiej telewizji – na Polsacie Sport Extra.

Fenerbahce Stambuł – Żalgiris Kowno, godz. 18.00
Żalgiris już zrobił niesamowitą furorę w tym sezonie Euroligi, a teraz ma szansę dopisać kolejny rozdział w bajce o koszykarskim Kopciuszku. Będzie to oczywiście też pojedynek „mistrza”, czyli Zeljko Obradovicia, największego trenera w historii europejskich rozgrywek z „uczniem” Sarunasem Jasikieviciusem, któremu przepowiadana jest wielka przyszłość na ławce trenerskiej.

Kadrowo przewagę ma bajecznie bogate Fenerbahce, które zdobyło tytuł w poprzednim sezonie. Wśród jego gwiazd są oczywiście byli gracze NBA – Jan Vesely, Jason Thompson i Gigi Datome, świetni Serbowie Nikola Kalinić i Marco Gudurić, grecki strzelec Kostas Sloukas czy turecki Melih Mahmutoglu.

Żalgiris, który w playoff sensacyjnie wyeliminował Olympiakos, nie ma gwiazd aż tego formatu, ale ma drużynę. Furorą na rozegraniu nadal robi Kevin Pangos, pod koszem błyszczy Brandon Davis, świetnie radzą sobie też Litwini – choćby weteran Paulius Jankunas, czy strzelec z dystansu Arturas Milaknis. To wszystko prowadzi charyzmatyczny Jasikievicius.




Real Madryt – CSKA Moskwa, godz. 21.00

CSKA było najlepsza drużyną rundy zasadniczej i poważnie nastawia się na odzyskanie tytułu, a sprzyja temu, jak prawie zawsze, nieograniczony budżet. Liderem zespołu z Moskwy jest oczywiście Nando de Colo, ale gwiazd jest cała galeria – na rozegraniu jeszcze Sergio Rodruguez, doświadczeni Amerykanie Will Clyburn, Othello Hunter i Kyle Hines, czy reprezentanci Rosji, jak Wiktor Chriapa i Nikita Kurbanow.

W Realu w ostatnich dniach mówi się niemal wyłącznie o Luce Donciciu, dla którego może to być pożegnanie z Euroligą przed draftem i przeprowadzką do NBA. Ale drużyna z Madrytu cała jest piekielnie mocna – kluczowymi graczami są jeszcze Rudy Fernandez, Anthony Randolph, Gustavo Ayon Jaycee Carroll, czy „serce zespołu”, Sergio Lllull, który dopiero co wrócił po ciężkiej kontuzji, a już gra świetnie. To będą genialne widowiska.

To są buty LeBrona Jamesa – też możesz w nich zagrać! >>




POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi