PRAISE THE WEAR

Finał nie dla Anwilu! Stal wygrała wojnę nerwów. Ogromne emocje w Arenie Sosnowiec

Finał nie dla Anwilu! Stal wygrała wojnę nerwów. Ogromne emocje w Arenie Sosnowiec

Znamy drugiego finalistę Pucharu Polski! To zespół z Ostrowa Wielkopolskiego, który w Arenie Sosnowiec pokonał Anwil Włocławek 94:85. 41 punktów zdobyli łącznie Ojars Silins i Arunas Mikalauskas.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Początek był inny niż kilka godzin wcześniej, gdy Legia rywalizowała ze Startem. Czuć było szczególnie zażartą rywalizację, ogromną nieustępliwość. Zresztą, po obu stronach Areny Sosnowiec zasiedli zaangażowani kibice Stali i Anwilu, którzy swoim dopingiem dodatkowo napędzali zawodników.

Co, jeśli mówimy stricte o koszykówce? Dwa faule Victora Sandersa, który z tego powodu udał się w kierunku ławki rezerwowych już w trzeciej minucie meczu. Zmienił go Tomas Kyzlink, który dla Anwilu był kluczową postacią w ataku. Z kolei w obronie włocławianie skupiali swoją uwagę wokół Laurynasa Beliauskasa. Litwin przestał być zawodnikiem, który po zmianie barw po prostu notuje udane występy. “Rottweilery” traktowały go bardzo bardzo poważnie.

Mimo tego Stal potrzebowała tylko nieco ponad trzech minut, aby zdobyć 10 punktów. Ponadto, dbała o każdą piłkę, co przełożyło się na zaledwie 2 straty podczas pierwszej kwarty. Anwil miał wówczas 4 na koncie.

Włocławianie w połowie drugiej kwarty niejako posadzili na ławce Ojarsa Silinsa. Trener Urban musiał znaleźć inne rozwiązanie, choć Łotysz do tego momentu zdobył aż 10 oczek. Nieobecność Silinsa wprowadziła chwilowy przestój w ataku Stali. Niemoc drużyny przerwał… Michał Chyliński! Po 20 minutach ostrowianie wygrywali 49:39.

Niedługo po zmianie stron szkoleniowiec Stali musiał mocno kombinować. Wszystkie kłopoty nadeszły niemal w jednej chwili. W krótkim odstępie czasu: Beliauskas doznał urazu, Sulima krwawił z kolana, zaś Mikalauskas miał na koncie cztery przewinienia. To wpłynęło na przebieg meczu. Anwil systematycznie odrabiał straty, a po trójce Kostrzewskiego przegrywał zaledwie 58:59! Gdy za trzy trafił także Sanders, zespół z Włocławka w końcu objął prowadzenie. A to wszystko już z obecnym na parkiecie Beliauskasem! Litwin chwilę wcześniej wrócił z szatni, a jego powrót do gry spotkał się z ogromnym aplauzem kibiców wspierających Stal.

Trzy i pół minuty do końca – ekipa Andrzeja Urbana prowadzi 77:71. Dodatkowo, Chatman przechwytuje piłkę, a Brembly dorzuca jeszcze dwa oczka z linii rzutów wolnych. Przy ośmiopunktowej stracie trener Frasunkiewicz prosi o czas. Wykorzystuje go w najlepszy możliwy sposób, bo dwie kolejne akcje Anwilu kończą się celnymi trójkami Kyzlinka i Sandersa Znów gorąco w Arenie Sosnowiec!

Stal jednak wytrzymała wojnę nerwów. Wciąż realizowała swój plan taktyczny, a przy tym nastrajała się przy błędach rywali. Wymuszała straty, wymuszała przewinienia. W końcówce na koncie Sandersa pojawił się faul techniczny, co chyba przelało czarę goryczy. Stal w finale! Ostrowianie w sobotni wieczór wygrali z Anwilem 94:85.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami