Gdzie są niespodzianki? Liga dwóch prędkości

Share on facebook
Share on twitter

Drużyny z miejsc 7-16 w tabeli PLK wygrały w tym sezonie zaledwie 4 mecze (na 64) z ekipami z Top 5. Daje to zaledwie 6.3% – zdecydowanie najniższy współczynnik od lat.

Szymon Szewczyk i Adam Hrycaniuk / fot. A. Romański, plk.pl

Jordan Why Not Zer0.2 – doskonałe buty do gry w basket! >>

Ostatniego lata, gdy znaliśmy już składy drużyn i ich siłę „na papierze” ukuliśmy określenie „superliga” dla 4 najlepszych zespołów, które zdecydowanie wyróżniały się na tle reszty ligi. W początkowej wersji do superligi należał Stelmet, Polski Cukier, Arka i Anwil. Ostatnio dołączyła do nich Stal (o czym pisałem TUTAJ>>) i nawet jeśli teraz gra Stali nie jest tak dobra oraz widowiskowa, to pamiętaj, że w Ostrowie zawsze mają mocną drugą część sezonu, wzmacniając się przed zamknięciem okienka transferowego.

Drużyny w wielkiej piątce dzieli 3.5 wygranej. Piątą i szóstą drużynę w tabeli dzielą 4 wygrane mecze. Z kolei 3.5 zwycięskiego meczu oddziela zespoły z miejsc 6-11. To pokazuje kilka rzeczy.

Po pierwsze, ścisła czołówka jest wyrównana. Niewykluczone, że o tym, kto w superlidze wyżej skończy sezon, zadecydują bezpośrednie pojedynki lub mała tabela, bo kilka drużyn może mieć taki sam bilans. I nie ma się co oszukiwać – w maju 4 z 5 tych drużyn będzie w drugiej rundzie playoff.

Po drugie, przepaść między wielką piątką a resztą stawki jest ogromna. PLK mocno się rozwarstwiła. Czołówka jest zabetonowana i szanse na to, że ktoś spróbuje się do niej dołączyć są zerowe.

Drużyny „PLK B” wygrały zaledwie 8 z 71 meczów z superligą (11.3 proc), a 4 z nich przypadają MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Czyli drużyny z miejsc 7-16 wygrały 4 z 64 meczów z ekipami z miejsc 1-5 (6.3 proc). Równie dobrze tych moglibyśmy tych meczów nie rozgrywać.

Procent wygranych meczów drużyn z miejsc 6-16/17 vs Top 5 w sezonie regularnym:

2014/15 – 18.2 proc.
2015/16 – 13 proc.
2016/17 – 23.5 proc.
2017/18 – 23.3 proc.
2018/19 – 11.3 proc.

Po trzecie, środek tabeli jest wyrównany. Aż 7 drużyn walczy o 3 miejsca premiowane awansem do playoff. W moich oczach zarówno środek, jak i dół ligowej tabeli prezentuje podobny do siebie, przeciętny poziom. Nie ma drużyn na tyle mocnych, żebyśmy powiedzieli: tak, drużyna XYZ na pewno zagra w playoffach. W fazie posezonowej możemy zobaczyć praktycznie każdą kombinację drużyn z miejsc 6-11.

Forma wielu ekip znajdujących się w środku tabeli jest niestabilna. Start przegrał z Treflem (14 miejsce w lidze), żeby 6 dni później pokonać Polski Cukier Toruń (3 miejsce). King przegrał we własnej hali z Treflem Sopot 10 punktami, żeby 8 dni później prowadzić 19 punktami z PCT i ostatecznie przegrać swój mecz.

Jacek Mazurek, @PulsBasketu

Jordan Why Not Zer0.2 – doskonałe buty do gry w basket! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.