Genialny Pascal Siakam – Raptors są w gazie! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Gdy latem z klubu odchodził Kawhi Leonard, wielu zastanawiało się co dalej z Toronto. Ale kolejny krok w rozwoju zrobił Pascal Siakam i kanadyjski zespół nadal jest piekielnie groźny. W niedzielę Raptors dosłownie zdemolowali Utah Jazz, odnosząc swoje 7 zwycięstwo z rzędu.
Pascal Siakam / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Raptors z pewnością nie należy stawiać w gronie najpoważniejszych kandydatów do mistrzostwa, ale też mistrzów jak zwykle nie powinno się lekceważyć. Tym bardziej, że zdaje się nawet odejście tak ważnej postaci jak Kawhi Leonard wcale nie pogrążyło kanadyjskiej drużyny. Wręcz przeciwnie, teraz większą rolę może odgrywać np. Pascal Siakam, w którego Raptors zainwestowali ogromne pieniądze.

A ten odwdzięcza im się znakomitą grą i pokazuje, że latem zrobił kolejny krok w rozwoju. W niedzielę poprowadził Raptors do efektownego zwycięstwa 130-110 nad Utah Jazz, zdobywając aż 35 punktów. Po 19 meczach trwającego sezonu ma już więc osiem występów z co najmniej 30 oczkami na koncie – o trzy więcej niż w całych poprzednich rozgrywkach!

W niedzielę bardzo mocno potrzebował tak dobrego występu, gdyż chciał szybko odbić się po swoim najgorszym meczu w sezonie – w piątek miał tylko dziesięć oczek i spudłował aż 18 z 22 rzutów przeciwko Orlando Magic. „Byłem wściekły, chciałem jak najszybciej wybiec na parkiet” – mówił kameruński skrzydłowy i w tej chwili centralna postać Toronto.

Siakam już do przerwy zdobył więc 26 punktów, a Raptors po ledwie 24 minutach gry prowadzili 77:37! To najwyższa przewaga do przerwy w historii klubu z Toronto. Dinozaury niemal cały czas podkręcały tempo, a do tego na słowa uznania zasługuje także znakomita obrona Raptors. „Byliśmy po prostu straszni” – skwitował po meczu grę Jazz trener Quin Snyder.

Dla drużyny z Salt Lake City to już ósma przegrana w 20 meczach tego sezonu – Jazzmani nadal nie wyglądają jak czarny koń Konferencji Zachodniej, który mieli być po letnich transferach. Raptors tymczasem wygrali już 7. mecz z rzędu i pozostają niepokonani w tym sezonie na własnym parkiecie (9-0). Z bilansem 15-4 zajmują drugie miejsce na Wschodzie.

I ogromna w tym zasługa Siakama, który ze średnimi na poziomie 25 punktów, ośmiu zbiórek i czterech asyst jest pewniakiem do występu w Meczu Gwiazd. Na pochwały zasługują też Fred VanVleet czy odrodzony Rondae Hollis-Jefferson, a przecież Raptors muszą sobie radzić bez kontuzjowanych weteranów jak Kyle Lowry czy Serge Ibaka. Mistrzów nie można więc lekceważyć!

Tomek Kordylewski

.

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Bardzo doświadczony w PLK zawodnik od dłuższego czasu mocno pożądany przez kluby pierwszej ligi. Teraz okazuje się, że skrzydłowy rzeczywiście znalazł sobie nową drużynę – to WKK Wrocław. Tam właśnie Artur Mielczarek ma zamiar dokończyć trwające rozgrywki.
14 / 01 / 2022 18:51