PRAISE THE WEAR

Giannis przypomina Celtom – nie lekceważ mistrza! (WIDEO)

Giannis przypomina Celtom – nie lekceważ mistrza! (WIDEO)

Grają bez Khrisa Middletona, lecz mimo to wygrali w niedzielę 101:89 w Bostonie i szybko odzyskali przewagę parkietu. Milwaukee Bucks w świetnym stylu rozpoczęli zmagania w drugiej rundzie playoff z Boston Celtics.
Giannis Antetokounmpo / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Nigdy nie lekceważ mistrzów – przypominają Milwaukee Bucks. W niedzielę w zasadzie od początku kontrolowali pierwsze spotkanie drugiej rundy przeciwko Boston Celtics, a rywalom na dobre odjechali w czwartej kwarcie, odskakując w pewnej chwili nawet na 17 punktów. Ostatecznie wygrali różnicą 12 oczek i odzyskali w ten sposób przewagę parkietu.

Świetnie spisał się przede wszystkim Giannis Antetokounmpo, który udowodnił, że nawet w obliczu absencji Khrisa Middletona potrafi poprowadzić Bucks do zwycięstwa. Grek już w pierwszej połowie miał na koncie 13 punktów, siedem zbiórek oraz siedem asyst, znakomicie znajdując swoich partnerów na dystansie (aż sześć asyst prowadził do trafionych trójek). 

Dzięki jego świetnej postawie Kozły już do przerwy miały 10 oczek przewagi, a po zmianie stron inicjatywy nie oddały. Celtom nie pomogło nawet lekkie przebudzenie Jaysona Tatuma w trzeciej kwarcie – on i Jaylen Brown mieli w tym spotkaniu sporo problemów po atakowanej stronie parkietu, pudłując koniec końców łącznie 21 z 31 rzutów z gry. 

Gospodarze zaliczyli tym samym pierwszą w tegorocznej fazie play-off porażkę. Zabrakło lepszej gry liderów, a do tego także lepszej skuteczności – nie tylko rzutów za trzy. Celtics oddali bowiem rekordową w historii klubu (jeśli chodzi o mecze playoffs) liczbę 49 trójek, trafiając ostatecznie 18 z nich. Spotkanie zakończyli ze słabiutką, ledwie 35-procentową skutecznością. 

Dużo lepsze nastroje mają więc kibice Bucks, bo ich zespół zaczyna drugą rundę od pewnego zwycięstwa. Na dodatek Giannis pokazał, że wcale nie boi się defensywy Celtów, a mecz zakończył z okazałym triple-double: 24 punkty, 13 zbiórek, 12 asyst. Do tego 25 oczek i 10 asyst dołożył Jrue Holiday. Drugie starcie tej serii w nocy z wtorku na środę, ponownie w Bostonie.

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trzy polskie zespoły przystąpią w środę do meczów ostatniej kolejki fazy grupowej FIBA Europe Cup. Po wczorajszych rozstrzygnięciach w meczach innych grup (w Rostocku i Saragossie), Anwil na pewno, a Spójnia z ogromnym prawdopodobieństwem straciły szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Wszystko jasne również w przypadku Legii, która bez względu na wynik ostatniego meczu, wygra grupę.
Przed nami kolejna tura spotkań polskich zespołów w Europie. W rozgrywkach regionalnych tym razem pauzuje Zastal, a zagrają Start i MKS. Zespół z Lublina we wtorek o 19:00 zagra domowy mecz z brytyjskim zespołem Bristol Flyers, a drużyna z Dąbrowy Górniczej wybierze się do Czech, by w środę o 18:00 powalczyć z zespołem BK Sluneta Usti nad Labem. Obie transmisje będą dostępne na kanałach YouTube organizatorów rozgrywek.