PRAISE THE WEAR

Giannis znów wielki – Bucks mają zwycięstwo! (WIDEO)

Giannis znów wielki – Bucks mają zwycięstwo! (WIDEO)

Milwaukee Bucks już jeden znakomity mecz Giannisa Antetokounmpo w tegorocznych finałach zmarnowali. W niedzielę powtórki jednak nie było i Kozły wreszcie pokazały, że stać ich na nawiązanie walki o mistrzostwo, ogrywając rywala 120:100 w trzecim meczu finałów. Suns prowadzą, ale już tylko 2:1.
Giannis Antetokounmpo / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Wrócić ze stanu 0-2 w finałach nie jest łatwo – w historii stało się to tylko cztery razy. Milwaukee Bucks po dwóch porażkach w Phoenix pozostali jednak spokojni i nie zaczęli panikować. Choćby w tegorocznej fazie play-off przeżyli już raz podobną sytuację, gdy w drugiej rundzie przeciwko Brooklyn Nets także przegrali dwa pierwsze spotkania, a mimo to wygrali całą serię. 

Po niedzielnym meczu Bucks mogą mieć jeszcze więcej wiary, bo nie tylko udało im się z łatwością wygrać z Suns, ale też kolejny fantastyczny mecz zaliczył Giannis Antetokounmpo. Grek w drugim spotkaniu zdobył 42 punkty, ale nie przyniosło to wygranej. W trzecim meczu zapisał więc na konto 41 oczek, do których dodał jeszcze 13 zbiórek i wreszcie także smak zwycięstwa. 

Słońca tylko przez kilkanaście minut tego spotkania nawiązały z rywalem walkę, ale kilka ostatnich minut drugiej kwarty zapoczątkowało totalną dominację Bucks. W zasadzie zapoczątkował ją sam Antetokounmpo, który w niecałą minutę sam zdobył siedem kolejnych punktów – dzięki temu Kozły wyszły na prowadzenie i nie oddały go już do końca spotkania.

Wreszcie dużo lepiej wypadł Jrue Holiday, który zdobył 21 oczek i rozdał osiem asyst, trafiając po drodze pięć z 10 prób zza łuku. Wreszcie trochę więcej wsparcia dali rezerwowi, w tym głównie Bobby Portis, który w 18 minut gry zaliczył 11 punktów i osiem zbiórek (w tym cztery w ataku). I nawet kolejny przeciętny mecz Khrisa Middletona nie miał tym razem znaczenia. 

Bucks zagrali przede wszystkim dużo bardziej skuteczny basket po obu stronach boiska. Lepsza gra w obronie pozwoliła im na znacznie więcej szybkich ataków, a do tego udało się gospodarzom zdominować grę na tablicach. W trzeciej kwarcie za sprawą Camerona Johnsona udało się jeszcze Suns zmniejszyć straty do czterech punktów, lecz Kozły i na to miały odpowiedź. 

Giannis nie miał ostatecznie zamiaru pozwolić na to, by Bucks – po 47 latach przerwy od swojego ostatniego meczu w finałach – przegrali to spotkanie. Dość powiedzieć, że wszystkie swoje rzuty z gry trafił z pomalowanego, a do tego świetnie spisał się też na linii rzutów wolnych, bo na 17 prób pomylił się tylko cztery razy. Łącznie w dwóch ostatnich meczach zebrał aż 83 punkty.

Suns po dwóch zwycięstwach zeszli nieco na ziemię, a źle wypadł przede wszystkim Devin Booker (10 punktów, 3/14 z gry), choć Słońca ogólnie jako zespół miały sporo problemów. Tylko dziewięć trafień zza łuku, 11 zbiórek mniej od rywala i 14 strat – tego typu gorsze dni zdarzały się Phoenix w każdej jak dotychczas serii playoffs w tym roku. Pytanie więc, jak odpowiedzą w środowym G4. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami