PRAISE THE WEAR

Ginobili żegnany z honorami – najlepszy rezerwowy w historii!

Ginobili żegnany z honorami – najlepszy rezerwowy w historii!

Ostatniej nocy San Antonio Spurs w pięknym stylu uhonorowali Manu Ginobiliego wciągając jego koszulkę pod kopułę hali AT&T Center. Argentyńczyk to być może najlepszych rezerwowy w historii ligi.

Manu Ginobili / fot. wikimedia commons

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Manu Ginobili trafił do NBA z Europy, konkretnie z włoskiego Kindera Bolonia, na tamte czasy wielkiej firmy na Starym Kontynencie. Spurs wybrali go z 57. numerem draftu 1999 i, jak się później okazało, trafili na prawdziwe złoto.

Sukcesy:
– 4x mistrzostwo NBA – 2003, 2005, 2007, 2014
– 2x mecz gwiazd
– najlepszy rezerwowy – 2008
– mistrz Euroligi i Włoch
– MVP ligi włoskiej
– złoto na IO w 2004 i MVP turnieju
– wicemistrz świata – 2002

W nocy z czwartku na piątek kibice w San Antonio po raz kolejny mogli zobaczyć wielką trójkę – Tony Parker, Tim Duncan i Manu Ginobili obok siebie, tym razem już nie w sportowych dresach. Manu był najcichszym z tego tercetu, ale jego wkład w kolejne sukcesy Spurs był równie duży. Mówił o tym sam Gregg Popovich – Bez Manu, nie byłoby żadnych mistrzostw.

Ginobili spędził na parkietach NBA 16 sezonów. Jego średnie z kariery to 13,3 punktu, 2,2 zbiórki, 2,5 asysty i 37% za 3. Zapamiętany zostanie jako być może najlepszy rezerwowy w historii ligi, a na pewno jedna z największych gwiazd, która odnalazła się w grze z ławki.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Po tygodniu przerwy powróciła najlepsza liga świata, fundując nam dwanaście spotkań już pierwszej nocy po przerwie na Weekend Gwiazd. W hitowym starciu na zachodzie Oklahoma City Thunder rozbiła Los Angeles Clippers 127:105 i umocniła się na drugiej pozycji w konferencji. Historycznych rzeczy dokonał natomiast Nikola Jokic, zapisując 21pkt/19zb/15as na 100% skuteczności z gry, a jego Denver Nuggets pokonali Washington Wizards 130:110.
23 / 02 / 2024 9:55
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami