Gliwice planują – czterech obcokrajowców i początek na wyjazdach

Share on facebook
Share on twitter

Zagraniczni rozgrywający, środkowy i dwaj wszechstronni skrzydłowi oraz zestaw Polaków, który grał w zespole w I lidze – tak chce budować drużynę Paweł Turkiewicz.

GTK Gliwice (fot. Facebook.com)

PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę!

W Gliwicach wciąż czekają na oficjalne potwierdzenia, ale sprawa jest pewna – finalista I ligi wystąpi w przyszłym sezonie w PLK, PZKosz, który rządzi ligą, zaakceptował ich zgłoszenie.

I GTK zaczyna się już organizować – trener Paweł Turkiewicz, który będzie prowadził zespół w trzecim kolejnym sezonie, umawia już sparingowe turnieje i wysyła zapytania o koszykarzy. Na razie – zagranicznych. O Polaków Gliwice nie pytają.

Z drugiej strony – kluby pokroju Gliwic czy Legii nie za bardzo mają o kogo pytać. Na przebranym już rynku polskich graczy zaczyna brakować wartościowych koszykarzy, którzy mogliby być w zespołach wiodącymi. A ci, którzy są dostępni, chcą pieniędzy, które beniaminkowie określają mianem „kosmicznych” lub „nieadekwatnych”.

Dlatego obaj nowicjusze oprą składy na dotychczasowych graczach. W Gliwicach bliscy pozostania są Marcin Salamonik, Kacper Radwański, Damian Pieloch, Paweł Zmarlak, Łukasz Ratajczak i Aleksander Filipiak – z podstawowej rotacji podziękowano tylko Marcelemu Dziembie. W zespole powinni grać także Michał Jędrzejewski i Dominik Rutkowski, którzy są w Gliwicach w ramach umowy szkoleniowej z WKK.

Siła zespołu będzie zależała zatem od obcokrajowców – Turkiewicz rozmawia z agentami na temat doświadczonej jedynki i piątki oraz świeższych, być może europejskich debiutantów na pozycje 2/3 oraz 4/5. Możliwe, że jeden z tych zagranicznych graczy będzie Europejczykiem.

Konkretów na razie nie ma, bo nie wiadomo, ile dokładnie pieniędzy przeznaczy na zespół miasto. To, że przeznaczy, jest oczywiste – ekstraklasa w Gliwicach to w pewnym sensie pomysł urzędników, którzy chcą mieć zespół grający od jesieni w nowej, imponującej hali. Jednak dobór zagranicznych graczy zależy od tego, jaka kwota zostanie wpisana w uchwale rady miasta w drugiej połowie lipca.

Na razie GTK szykuje się do procesu licencyjnego, klub jest w trakcie zakładania spółki akcyjnej, która jest jednym z wymogów gry w ekstraklasie. Wiadomo też, że w Gliwicach czynią starania, by inauguracyjny mecz u siebie rozegrać właśnie w nowej hali – jeśli odbiory się przedłużą, to może się okazać, że kilka pierwszych spotkań GTK rozegra na wyjazdach.

ŁC

PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę!

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi