Goga Bitadze – rośnie nowy, lepszy Zaza

Share on facebook
Share on twitter

18-letni Gruzin notuje średnio 13,2 punktu, 8,0 zbiórki oraz 3,3 bloku w Lidze Adriatyckiej. Nieźle skacze, dobrze biega, zalicza solidne występy z czołowymi zespołami Bałkanów.

Goga Bitadze (fot. fiba.com)

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Z tytułowym Zazą Paczulią mierzący 211 cm wzrostu Goga Bitadze ma wspólnego tyle, że urodził się w Tbilisi i jest środkowym. Jeśli chodzi o styl gry, obaj gracze różnią się totalnie – Paczulia to uziemiony w polu trzech sekund zakapior od brudnej roboty, Bitadze jest dobry technicznie, skoczniejszy i lubi grać dalej od kosza.

I bardzo możliwe, że niebawem przejmie od Paczulii, a także Giorgiego Shermadiniego rolę podstawowego podkoszowego reprezentacji Gruzji.

W Serbii gra od roku, z Tbilisi  sprowadził go Mega Basket Belgrad. Miniony sezon Bitadze spędził na wypożyczeniu w drugoligowym KK Smederevo (10,6 punktu, 4,4 zbiórki, 1,2 bloku), teraz jest to już dla niego za niski poziom.

Bitadze zaczyna błyszczeć w lidze ABA, czyli Lidze Adriatyckiej – miał 12 punktów, 9 zbiórek i 5 bloków debiucie z Ciboną, a potem zaliczał m.in. 19-6-4 z Crveną Zvezdą, 12-14-3 z Olimpiją Lublana, 9-10-4 z Cedevitą.

W pierwszych starciach z poważnymi rywalami wypada więc obiecująco, wykorzystuje niezłą dynamikę i technikę. Musi wzmocnić się fizycznie, poprawić obronę i nauczyć walki w tłoku, ale, generalnie, ma duży talent i jest materiałem na porządnego gracza. Nowoczesnego środkowego, bo potrafi rzucać z dystansu.

Bitadze był w kadrze Gruzji na EuroBasket 2017, ale ani razu nie wyszedł na boisku. W młodzieżówce też nie spisywał się wyjątkowo (10,9 punktu oraz 6,3 zbiórki i 1,0 bloku w tegorocznej Dywizji B), w juniorach i kadetach w poprzednich lat też nie dominował.

Ale na Bałkanach czuje się dobrze, gra coraz lepiej.

ŁC

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




POLECANE