Gonzaga bije rekordy, Karnowski czyta „Noc Wigilijną”

Share on facebook
Share on twitter

Drużyna ze Spokane rozbiła South Dakota Coyotes 102:65 i ma już bilans 12-0. „Big Mamba” zrobił furorę czytając „Noc Wigilijną” w śmiesznym sweterku i czapce Mikołaja.

Już do przerwy Gonzaga prowadziła 52:25, więc transmitująca mecz KHQ mogła sobie spokojnie pozwolić na świąteczną wstawkę w drugiej połowie. Gdy obie drużyny zeszły z boiska na tzw. czas telewizyjny, w telewizji pojawiło się to:

Telewizyjny występ Polaka był jedną z ciekawszych historii środowego meczu, na parkiecie żadnych emocji nie było. Gonzaga, która w krajowych rankingach jest siódma, łatwo rozprawiła się z kolejnym niżej notowanym rywalem – Przemysław Karnowski, po serii czterech meczów, w których zdobywał ponad 10 punktów, teraz rzucił 9. Polak miał też 5 zbiórek i 3 asysty.

Gonzaga siedem meczów u siebie wygrywała średnią różnicą 28,4 punktu, w sumie ma bilans 12-0. To rekordowy start uczelni, choć poprzedni – wyniki 11-0 z 1944 roku – został ustanowiony zanim Bulldogs zaczęli grać w NCAA. W tych rozgrywkach dotychczasowym najlepszym początkiem było 10-0 z sezonu 1957/58.

To dopiero grudzień. Nie ma sensu ekscytować się tymi wynikami – słusznie zauważa jednak trener Mark Few. Jego zespół gra w relatywnie słabej konferencji, większość rywali jest nisko notowana. Prawdziwy test dla Gonzagi to, jak zwykle, pucharowe rozgrywki w marcu.

Ale na święta i tak wszyscy rozjadą się w świetnych humorach.

KOSZYKARSKIE PREZENTY POD CHOINKĘ – SPRAWDŹ!

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi