PRAISE THE WEAR

Gorąco na rynku transferowym. W pierwszej lidze coraz więcej zawodników… z ekstraklasy!

Gorąco na rynku transferowym. W pierwszej lidze coraz więcej zawodników… z ekstraklasy!

Sezon ogórkowy w pełni. Kluby dogadują składy na nowy sezon, kolejni zawodnicy podpisują umowy. Ostatnie dni wyjątkowo obfitowały w nowe ruchy. Kto się najbardziej wzmocnił?

fot. Kai Taller

Pierwsze konkrety słychać z obozu spadkowicza z ekstraklasy – Sokoła Łańcut. Pierwszym trenerem drużyny został powracający na Podkarpacie po dwóch latach przerwy Dariusz Kaszowski, który przez ostatni sezon prowadził Deckę Pelplin. Warto dodać, że trener Kaszowski został prezesem PTG (Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego), które jest udziałowcem spółki zarządzającej klubem. Póki co spadkowicz ogłosił dwa nazwiska – na Podkarpacie wędruje także Filip Małgorzaciak, który ma być liderem zespołu. Rzucający jest jednym z wielu zawodników, którzy opuszczają pierwszoligowy dream team z Bydgoszczy. O tym więcej później.

Chwilę temu ogłoszono także nazwisko nowego podkoszowego w Łańcucie. Po roku współpracy w Pelplinie, trener Kaszowski pociągnął za sobą Patryka Kędla. Dla silnego skrzydłowego miniony sezon indywidualnie był bardzo udany (średnio 13,9 punktu), więc kontynuowanie współpracy z trenerem Kaszowskim może skutkować kolejnym dobrym sezonem. Z zespołem z Łańcuta łączy się także Mateusza Kaszowskiego.

Pierwszych ruchów doczekaliśmy się w Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz, bowiem kontrakty z zespołem z województwa kujawsko-pomorskiego podpisali Marcin Nowakowski i Filip Siewruk. Ten pierwszy spędził ostatni sezon w Sokole Łańcut, grając w ekstraklasie. Dla doświadczonego rozgrywającego jest to powrót do Bydgoszczy po 5 latach. Z kolei Filip Siewruk ostatni sezon rozpoczął w Anwilu Włocławek, jednak w trakcie rozgrywek przeniósł się do 1. Ligi, gdzie grał w SKS-ie Starogard Gdański. I można śmiało powiedzieć, że to był strzał w „10”, bowiem regularne minuty dla młodego zawodnika skutkowały dobrą formą. Siewruk stał się jednym z najlepszych młodzieżowców w 1. Lidze, w związku z czym było duże zainteresowanie jego osobą. Ostatecznie podpisał kontrakt w Bydgoszczy, gdzie buduje się mocna drużyna.

Wzmacnia się także beniaminek z Rzeszowa. Po 15 latach na Podkarpacie wraca wychowanek Resovii – Kacper Młynarski. Niezwykle doświadczony skrzydłowy przez wiele lat z powodzeniem grał w ekstraklasie w m.in. Anwilu Włocławek, Spójni Stargard czy Polpharmie Starogard Gdański. Ostatni sezon spędził w kolei w Sokole Łańcut. Teraz, w 1. Lidze, może być jedną z czołowych postaci rozgrywek.

Do Rzeszowa przechodzi także posiadający status młodzieżowca Maksymilian Formella, który ostatnio grał w Decce Pelplin. W zespole po awansie z 2. Ligi zostali natomiast: rozgrywający Dawid Zaguła, rzucający Norbert Ziółko i środkowy Wojciech Wątroba. Zespół dalej prowadził będzie Kamil Piechucki.

Mocno działają także działacze Kociewskich Diabłów. W Starogardzie kibice znowu będą mogli podziwiać Bartosza Majewskiego, który zdecydował się na przedłużenie wygasającej umowy. Nowymi twarzami na Kociewiu będą rozgrywający Santiago Konaszuk, Argentyńczyk z polskim paszportem, który ostatnio grał w ekstraklasowym MKS-ie Dąbrowa Górnicza. Dołącza także Damian Jeszke, który jako kolejny opuszcza Astorię Bydgoszcz. Świeżo ogłoszonym wzmocnieniem jest powrót na Kociewie Witalija Kowalenko, który awansował z Górnikiem Wałbrzych do ekstraklasy.

Swój skład ogłasza także beniaminek z Łodzi. ŁKS Coolpack zatrzymał w składzie Norberta Kulona (podpisał 2-letni kontrakt) i Mateusza Szweda, czyli zawodników, z którymi wywalczył awans do 1. Ligi. Nowym nazwiskiem będzie rozgrywający Marcin Tomaszewski, który w ostatnim sezonie zdobywał średnio 12,5 punktów dla MKKS Żaka Koszalin. I jest to z pewnością mocny ruch!

 Z Koszalina odchodzą także trener Rafał Knap i posiadający status młodzieżowca Błażej Czerniewicz. Obaj przenoszą się do Decki Pelplin. Klub ogłosił także pozostanie kolejnego młodzieżowca – Tymona Szymańskiego. Trener Knap głośno mówi także o pozostaniu w Pelplinie Thomasa Davisa, jednak póki co nie ma oficjalnego potwierdzenia.

Pierwszymi podpisami pochwaliły się także Weegree AZS Politechnika Opolska i HydroTruck Radom. Do Opola, po roku w Enei Basket Poznań trafia skrzydłowy Patryk Pułkotycki. Jego nowym partnerem z zespołu będzie Patryk Rosołowski, który może grać jako młodzieżowiec. Rozgrywający przez ostatnie lata grał w WKK Wrocław. Natomiast w Radomiu na następny sezon pozostaje młodzieżowiec Wiktor Siemianiuk.

Głośno zrobiło się wokół Enei Basket Poznań, który właśnie ogłosił pozostanie skrzydłowego Olafa Perzanowskiego. Zawodnik dalej może występować jako zawodnik U23, a w minionym sezonie zdobywał średnio 3,4 punktu na mecz. Ciekawe są jednak plotki wokół tego zespołu – odejść bowiem mają wychowankowie, reprezentanci Polski – Iwo Baganc, Jakub Andrzejewski i Jan Nowicki. Ten pierwszy zdążył już podpisać kontrakt z meksykańskim uniwersytetem La Loma, który współpracuje z NBA. Przyszłość dwóch pozostałych zawodników pozostaje (oficjalnie!) nieznana.

Działają też przedstawiciele warszawskiej Polonii, na czele z nowym trenerem Davidem Torrescusą. Stołeczni ogłosili już zatrzymanie dwóch zawodników na kolejny sezon – ponownie w „Czarnych Koszulach” zobaczymy Patryka Pełkę i Przemysława Kuźkowa. Obaj zawodnicy byli wiodącymi postaciami w poprzednim sezonie, w związku z czym kontynuowanie współpracy nie może dziwić.

Jak widać, fani 1-ligowej koszykówki na nudę nie mogą narzekać. Głośne nazwiska są przez klub ogłaszane praktycznie codziennie i powoli już można zacząć wyciągać pierwsze wnioski. Jednak to z pewnością nie koniec, a emocji dla fana każdej z drużyn na pewno nie zabraknie. A my czekamy już na start kolejnego sezonu!

Jan Narloch

Autor wpisu:

Jan Narloch

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami