• Home
  • Europa
  • Goran Dragić – pociągnął Słowenię, czas na Miami

Goran Dragić – pociągnął Słowenię, czas na Miami

Share on facebook
Share on twitter

Zapewnił Słowenii awans na EuroBasket 2017, będąc najlepiej asystującym całych eliminacji. Czy na podobne występy mogą liczyć kibice Heat?

Goran Dragić (Fot. Wikipedia)
Goran Dragić (Fot. Wikipedia)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Co prawda nie było to coś, czego się nie spodziewaliśmy, ale warto zaznaczyć, że rozgrywający Miami Heat wrócił do kadry po dwuletniej przerwie i było widać, że wciąż chce być jej liderem. I był nim pełną gębą. Mając do pomocy m.in. brata Zorana, w kwalifikacjach do EuroBasketu 2017 grupowym rywalom – Ukrainie, Bułgarii i Kosowie – nie pozostawił nawet cienia wątpliwości.

Choć Słowenia awansu pewna była jeszcze przed rozegraniem ostatniego pojedynku z Ukrainą, to podopieczni Igora Kokoszkowa dopełnili formalności i na koniec rywalizacji mogli pochwalić się perfekcyjnym bilansem 6-0.

Do ostatniego zwycięstwa (80:69) kolegów, rzecz jasna, poprowadził nie kto inny a Goran, który znów okazał się najlepszym zawodnikiem na boisku, a w całym meczu zaaplikował rywalom 22 „oczka”.

https://www.youtube.com/watch?v=eq9Hwt5nJzQ

Na koniec turnieju kwalifikacyjnego z linijką statystyczną na poziomie 17,4 pkt. (pod względem średniej zdobyczy brata wyprzedził minimalnie, ale trzeba pamiętać, że rozegrał dwa spotkania więcej), 8,4 as. i 1,2 prz. był siódmym strzelcem i pierwszy asystującym całych eliminacji. Poprowadził zespół do awansu, ale na to, czy wystąpi na mistrzostwach, bezpośredni wpływ będzie miało oczywiście to, jak potoczą się dla niego najbliższe rozgrywki za oceanem.

Na poprzednim EuroBaskecie, po którym finalnie Słowenia sklasyfikowana została na 12. miejscu, zaraz za reprezentacją Polski, starszego z braci Dragiciów zabrakło. Ostatni raz w narodowych barwach wystąpił na mistrzostwach świata w Hiszpanii w 2014 roku, gdzie notując średnio 16 pkt. i 4,3 as. w siedmiu pojedynkach, również był liderem drużyny, a Słoweńcy z rywalizacji odpadli dopiero po ćwierćfinale z USA (76:119) i ostatecznie zajęli 7. lokatę.

W kadrze błyszczał. Teraz, po odejściu z klubu Dwyane’a Wade’a, na podobne, a może nawet lepsze występy w jego wykonaniu liczyć będą kibice z Miami. W sezonie 2015/16 statystycznie nie wypadł źle (14,1 pkt., 3,8 zb., 5,8 as.), ale widać było, że on i Wade, przebywając razem na boisku, trochę sobie przeszkadzają.

W nowych rozgrywkach powinien czuć się lepiej. Częściej będzie miał piłkę w rękach, a według deklaracji trenera Erika Spoelstry „nowi” Heat mają grać szybciej.

Cztery lata temu w barwach Phoenix Suns Dragić eksplodował po odejściu z drużyny Steve’a Nasha. W pierwszym roku jeszcze nie tak efektownie, ale już w drugim jego średnia zdobycz punktowa skoczyła z 14,7 na 20,3, a skuteczność z dystansu poprawiła się z 32 na 41%. To wtedy właśnie zdobył nagrodę dla gracza, który zrobił największy progres (Most Improved Player). Ciekawe, czy stać go na kolejny taki zryw.

Mateusz Orlicki

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>