PRAISE THE WEAR

Grają tak, że pierwsza liga! (12)

Grają tak, że pierwsza liga! (12)

Podczas 21. kolejki na zapleczu ekstraklasy wygrywali w większości gospodarze. Od "reguły" odszedł tylko Górnik Wałbrzych i Politechnika Opolska. Który z graczy wyróżniał się szczególnie?
BS Polonia Bytom, fot. Krzysztof Kadis, bspoloniabytom.pl

Na początek ten, którego zespół sprawił ostatnio największą niespodziankę – Alphonso Willis. Co prawda dla ostatecznego rezultatu kluczowe były trafienia innych graczy, jednak to Amerykanin ponownie był główną siłą Polonii w ataku. Przypomnijmy – mówimy o mierzącym 188 centymetrów rozgrywającym, który średnio notuje ponad 11 zbiórek w meczu! Szaleństwo. Tym razem Willis zdobył również 19 punktów i 5 asyst, a jego drużyna po szalonej końcówce pokonała WKK Wrocław 76:74.

Następnie ten, który w naszym zestawieniu pojawia się chyba najczęściej – Filip Małgorzaciak. Lider “Kociewskich Diabłów” po raz n-ty świetnie zaprezentował się w pierwszoligowym spotkaniu. Co ważne – jego efektowne “linijki” łączą się z korzystnymi wynikami zespołu. Małgorzaciak zdobył 28 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty, a dla SKS-u zwycięstwo w starciu z wyżej notowanym GKS-em było czternastym w sezonie.

Nie mogło zabraknąć miejsca dla Marcina Dymały. Poznański zespół 32-latka jeszcze niedawno miał serię ośmiu porażek z rzędu, jednak wydaje się, że największy problem jest już za nim. W sobotę beniaminek wygrał u siebie z Żakiem Koszalin, a najlepszym punktującym gospodarzy był właśnie Marcin Dymała – autor 19 oczek, 8 zbiórek, 8 asyst. Niewiele zabrakło, a mówilibyśmy o triple-double!

Szalał także Damian Jeszke, który świetnie spisuje się w pierwszoligowym Radomiu. HydroTruck wciąż zajmuje pierwsze miejsce w lidze, a 27-latek jest trzecim najlepszym punktującym zespołu. W środę Jeszke zaliczył jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy występ po powrocie do Radomia. Spędził na parkiecie tylko nieco ponad 23 minuty, a mimo tego zdobył 27 punktów, 12 zbiórek i 6 asyst. Skuteczność zza łuku? Stuprocentowa!

Na koniec Klavs Dubults, czyli jedyny obcokrajowiec w rotacji Miasta Szkła Krosno. Łotysz jest tam główną siłą podkoszową, choć ma również porządnego zmiennika w postaci Darrella Harrisa. W sobotnim spotkaniu Dubults pobił swój dotychczasowy rekord punktowy. Dotychczas wynosił 17, a ostatnio podskoczył o 4 oczka. Do tego Łotysz dołożył 8 zbiórek i 2 przechwyty, a Miasto Szkła pokonało u siebie Polonię Warszawa.

Czas na trzech wyróżnionych. Zwycięstwo HydroTrucku miało wielu autorów. Bardzo dobrze zaprezentował się także Filip Zegzuła, który pod nieobecność Kaheema Ransoma częściej niż dotychczas bierze piłkę do rąk. W środę zanotował kolejne double-double: 19 oczek, 11 asyst. Za ostatni występ, ale i za cały obecny sezon, należy pochwalić Damiana Ciesielskiego. Decka niedawno dość długo męczyła się z PGE Turowem, ale finalnie po dogrywce wygrała z rywalami ze Zgorzelca. To właśnie Ciesielski był najlepszym strzelcem zespołu, choć wyszedł na parkiet jako rezerwowy. Ostatnim wyróżnionym jest Arinze Chidom – Amerykanin grający dla Górnika. Po tak elektryzującym starciu (Kotwica vs. Górnik – przyp. red.) spodziewaliśmy się zdecydowanie więcej, natomiast należy zaznaczyć, że Chidom nas absolutnie nie rozczarował. W kołobrzeskiej Hali Milenium zdobył 17 punktów, 9 zbiórek i 3 asysty.

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami