Greg Oden – największy niewypał w historii?

Greg Oden – największy niewypał w historii?

Share on facebook
Share on twitter

Wyjątkowy koszykarski pechowiec i jedna z wielkich wpadek Blazers. Greg Oden uważa, że w drafcie nie było większej pomyłki niż on.

oden
fot. wikimedia commons

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Jeden z największych koszykarskich pechowców, Greg Oden wystąpił w telewizyjnym programie „Outside the Lines”. Przyznał w nim, że zostanie zapamiętany jako największy niewypał w historii NBA. Tylko czy naprawdę powinniśmy tak o nim myśleć?

Dopiero 28-letni dziś Greg Oden do ligi trafił w 2007 roku z numerem 1 draftu. Portland Trail Blazers mogli mieć Kevina Duranta, Ala Horforda lub Mike’a Conleya, ale postawili na gracza, który dopiero co w finałowym meczu rozgrywek akademickich zanotował 25 punktów, 12 zbiórek i 4 bloki. Nie mogli wiedzieć, że w sumie rozegra w NBA tylko 105 spotkań.
Na więcej nie pozwoliły mu jedne z najkruchszych kolan w historii koszykówki. Sypać zaczęły się już na samym starcie.

Pierwszą operację, prawego kolana, przeszedł już dwa i pół miesiąca po pierwszym treningu z nową drużyną. Z debiutem musiał więc wstrzymać się do rozgrywek 2008/09, ale już w grudniu kontuzjował drugie kolano, które odmówiło także posłuszeństwa rok później, kończąc przygodę Odena z klubem z Portland.

Trzy lata później miał jeszcze odegrać skromny epizod w Miami Heat. Dziś pracuje jako studencki menadżer na kampusie Ohio State University – uczelni, której barw bronił przez rok jako zawodnik.

– Zostanę zapamiętany jako największy niewypał w historii NBA, ale nie mogę nic na to poradzić – mówił w programie ESPN. – Nie zrozumcie mnie źle. Gdybym był zdrowy, bardzo chciałbym grać dalej. Ale zdrowy nie jestem.

Doceniamy autokrytykę i twarde stąpanie po ziemi, jednak nad samą tezą można się już poważnie zastanawiać. Przecież nawet w swoim macierzystym klubie miałby do tego miana poważnego kontrkandydata.

Był bowiem w 1972 roku taki zawodnik jak LaRue Martin. Blazers podobnie jak w przypadku Odena wykorzystali na niego pierwszy wybór w drafcie. Trudno byłoby rozstrzygnąć, który z nich był dla organizacji większym rozczarowaniem. Oden może przynajmniej zwalić wszystko na kontuzje. Martin już podobnego „komfortu” nie ma, a przez cztery lata kariery w 271 spotkaniach notował dla Blazers zaledwie 5,3 pkt. i 4,6 zb.

Mówimy tu oczywiście o zupełnie innego rodzaju „niewypale”, ale przy sporze o to, który był większym, zwolennicy zarówno jednej, jak i drugiej opcji mieliby bardzo mocne argumenty. Oden po prostu nawet nie miał okazji zmierzyć się z napotkanymi oczekiwaniami. Martin z kolei całkowicie sobie z nimi nie poradził.

Podobnie jak Anthony Bennett, któremu Cavaliers zrobili tak naprawdę dużą krzywdę, wybierając go z jedynką. Od początku było wiadomo, że to gracz, który nie powinien pójść tak wysoko. Aktualnie próbuje wykorzystać szansę na utrzymanie się w NBA, grając dla Brooklyn Nets. W 132 rozegranych do tej pory meczach zdobywał 4,3 pkt. i zbierał 3 piłki.

Biorąc pod uwagę pick, innych zawodników dostępnych w naborze i ich późniejsze kariery, w konkursie na największe draftowe fiasko z pewnością wystartowałby także Michael Olowokandi – jedynka z 1998 roku. Spore szanse miałyby na pewno perełki wybierane przez Michaela Jordana – Kwame Brown (nr 1 w 2001 roku, śr. 6,6 pkt., 5,5 zb.) i Adam Morrison (nr 3 w 2006 roku, śr. 7,5 pkt., 161 meczów w NBA).

Na jednego z faworytów wyznaczylibyśmy Darko Milicicia, na którego Detroit Pistons zmarnowali w 2003 roku drugi pick. W lidze został wprawdzie aż do 2013 roku, ale zważywszy na jego rolę w zespole oraz statystyki (6 pkt., 4,2 zb.), trudno wygrzebać bardziej chybiony ruch.

Warto tu również przypomnieć postać Sama Bowiego. Statystycznie akurat środkowy trochę się broni, bo 10,9 pkt., 7,5 zb. oraz 1,8 bl. to żadna tragedia, ale kiedy przypomni się, że zamiast niego klub mógł wybrać z dwójką Michaela Jordana, trudno nie złapać się za głowę. A jaki to klub? Znowu Blazers. Do draftu to oni szczęścia nigdy nie mieli.

Wybór na największy niewypał w historii NBA zależy więc od kryteriów, jaki przyjmiemy i tego, czy ze względu na ogromnego pecha do kontuzji Odenowi przyznamy specjalną ulgę.

– Z drugiej strony, czy kiedy grałem, można było tak powiedzieć? Nie uważam, abym był aż tak słaby, kiedy byłem na boisku. Czuję, że wszystko mogło pójść znacznie lepiej, gdybym dostał więcej czasu – dodaje 28-letni emeryt i ma dużo racji.

Przecież w przeliczeniu na 36 minut w tych swoich 105 spotkaniach wykręcił linijkę na poziomie 14,9 pkt., 11,6 zb. i 2,3 bl. Może więc mimo wszystko Greg jest dla siebie nieco zbyt surowy.

MO

W takich butach gra Chris Paul – też możesz je mieć >>

POLECANE

Zawodnicy (i część klubów) postawili na swoim. Władze najlepszym rozgrywek na Starym Kontynencie podjęły decyzję, aby odwołać resztę sezonu Euroligi i EuroCup. Nowy sezon ma ruszyć 1. października, w tym samym składzie 18 zespołów.

tagi

NBA

Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W Europie jest dziś prawdopodobnie najpopularniejszym celebrytą promującym koszykówkę. Darko Perić, jedna z gwiazd serialu “Dom z papieru” robi ostatnio furorę także jako dziennikarz. Jest częstym gościem na meczach, rozpoczął współpracę z Euroligą.
26 / 05 / 2020 10:03
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34