Gruba niespodzianka – Andrew Bynum walczy o powrót do NBA

Share on facebook
Share on twitter

Rewelacyjne warunki fizyczne, świetny początek kariery i mnóstwo problemów z kontuzjami. Andrew Bynum nie ma najlepszej reputacji, ale ma wciąż „tylko” 30 lat i wymyślił, że wróci do NBA.

Andrew Bynum / fot. wikimedia commons

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>

Były numer 10 draftu z 2005 roku, Andrew Bynum (213 cm) wygrał 2 mistrzowskie tytuły z Los Angeles Lakers (2009 i 2010) i to w całkiem znaczącej roli. W drugim z sezonów notował średnie na poziomie ok. 15 punktów i 8 zbiórek, zapowiadając się na jednego z najlepszych środkowych ligi, na wiele następnych lat.

Potem zaczęły się jednak pojawiać problemy – zarówno jeśli chodzi o kolejne kontuzje i problemy z kolanami, jak i sugestie, że (mówiąc delikatnie) nie jest zbyt dojrzałym człowiekiem. Widać to było w tym, jak nie dbał o swoje zdrowie (np. odkładał rehabilitację i zabiegi „na później” z powodu wakacji) i nieodpowiedzialnie zachowywał się na boisku.

Do legendy przeszła jego kontuzja z czasów kontraktu z Sixers, której nabawił się grając w kręgle.  Na parkiecie zdarzało mu się, wbrew woli trenerów, oddawać np. rzuty za 3 punkty, albo popełniać bardzo brutalne faule, wynikające z frustracji.

Miał jeszcze krótkie kontrakty w Cavaliers, Bulls i Pacers, ale w koszykówkę nie grał już od 2014 roku. Jak podały w miniony weekend amerykańskie media, Bynum zatrudnił agentów oraz sztab trenerski, który ma przygotować go do powrotu do NBA przez najbliższym sezonem. Jest gotowy przyjeżdżać na, rozpoczynające się wkrótce obozy treningowe drużyn, aby zaprezentować swoją aktualną formę i gotowość do gry. Póki co, wszędzie w komentarzach powtarzają się te same pytania: czy wytrzymają to jego kolana i czy wytrzyma to jego głowa?

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>




POLECANE