GTK cudem uratowane – katastrofalna końcówka Trefla

Share on facebook
Share on twitter

Trefl Sopot prowadził już 16 punktami, ale zmarnował tę przewagę i po słabej czwartej kwarcie zdołał przegrać mecz w Gliwicach. GTK wygrało 77:75, a Myles Mack zanotował 19 punktów, 10 zbiórek i 5 asyst.

Damonte Dodd / fot. GTK Gliwice, materiały prasowe

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Sopocianie rozpoczęli od bardzo skutecznej i ofensywnej gry. To oni wyglądali na bardziej zmotywowanych i zaangażowanych, co przełożyło się na wygranie pierwszej kwarty aż 29:18.

Od startu meczu szalał Phil Greene. Amerykanin pokazywał bardzo dużą klasę. Trafiał za 3 punkty (3 razy w pierwszej połowie), dzielił się piłka z partnerami (6 asyst w meczu) i wyglądał jak lider Trefla. Lider, jakiego ten zespół w tym sezonie potrzebował.

Gospodarze w tym meczu mogli liczyć z kolei na swojego lidera, Myles Macka, który jednak w zdobywaniu punktów był od początku nieco osamotniony. Rozgrywający GTK skończył to spotkanie z okazałą linijką – 19 punktów, 10 zbiórek i 5 asyst.




Po przerwie obie drużyny utknęły nieco w klinczu. Jedni i drudzy próbowali uruchomić swoich środkowych w akcjach dwójkowych, jednak nie przynosiło to zbyt dobrych efektów.

Marazm ofensywny przerwał nie kto inny jak Greene. Niedawno zakontraktowany rzucający trafił za 3, znów fenomenalnie znajdował partnerów i był niesamowity pewny w ruchach na boisku.

Po stronie zespołu z Gliwic sporo ożywienia na parkiet wniósł Kacper Radwański. Z nim na parkiecie gospodarze grali zdecydowanie szybciej i punktowali po kontratakach. Między innymi dlatego GTK zbliżyło się do Trefla na 6 punktów po trzech kwartach.

Koszykarze Trefla w czwartej kwarcie podejmowali wręcz fatalne decyzje. Dużo gry na koźle rozgrywających, straty i mocno przestrzelone rzuty. Za 3 rzucał Paweł Leończyk, 1 na 1 grał Piotr Śmigielski – wszystko wyglądało nie tak jak powinno.

Gospodarze wykorzystali błędy sopocian i doprowadzili do remisu na 2 minuty do końca. Tak znakomicie grający Greene pudłował seriami, a Mack powoli przejmował ten mecz dla GTK.

Na niemożliwy wręcz rzut upadającego na parkiet Rileya LaChance’a, Greene odpowiedział zaledwie jednym celnym rzutem wolnym. Na 25 sekund do końca na tablicy było 74:73, z piłką GTK, a Trefl miał.. tylko 1 faul w tej kwarcie. Po serii przewinień 2 rzuty wolne wykorzystał Desmond Washington, szybkie punkty, ale 2, zdobył Varanauskas.

Po jednym celnym Radwańskiego rzut na zwycięstwo miał Łukasz Kolenda, który jednak nie trafił trójki przez ręce i 2 punkty zostały w Gliwicach. 77:75 dla GTK.

Sopocianie prowadzili w tym meczu już 16 punktami, ale nie zdołali utrzymać tej przewagi. Gwoździem do trumny była fatalna czwarta kwarta, w której zdobyli zaledwie 12 punktów. Patrząc na terminarz Trefl, przegrana w Gliwicach może okazać się bardzo bolesna.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




Drugie pod względem renomy w Europie międzynarodowe koszykarskie rozgrywki klubowe, 7DAYS EuroCup ogłosiły wczoraj listę drużyn, które powalczą o trofeum w sezonie 2021/2022. Wśród 20 zaprezentowanych klubów znalazł się brązowy medalista PLK, WKS Śląsk Wrocław.
19 / 06 / 2021 14:02

NBA

To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
20 / 06 / 2021 11:48
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
20 / 06 / 2021 11:48
Hapoel Holon, w którym od niedawna z powodzeniem występuje Michał Sokołowski, pokonał w trzecim meczu ćwierćfinału play-off izraelskiej Winner League 85:76 Ironi Ness Ziona. Wygrana w serii do dwóch zwycięstw dała drużynie “Sokoła” awans do strefy medalowej, a skrzydłowy znów był jedną z ważniejszych postaci na parkiecie.