GTK wygrywa w Koszalinie – prezenty od AZS-u

Share on facebook
Share on twitter

Po nerwowej końcówce goście z Gliwic wygrali w Koszalinie 85:82. AZS długo prowadził, ale zagrał słabą II połowę, a o losach meczu zadecydowały dwa trafienia z dystansu Mylesa Macka i Rileya LaChance’a.

Kacper Radwański / fot. GTK Gliwice

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Oba zespoły przed spotkaniem miały dość długą przerwę i ciekawe było, jak mogło to wpłynąć na ich dyspozycję. Ta szczególnie była potrzebna drużynie Marka Łukomskiego, który mając Toreya Thomasa w zespole od połowy styczniu otrzymał dodatkowy czas, by wpasować go w zespół.

O tym, że zadanie zostało dobrze wykonane mogła świadczyć już pierwsza kwarta. Amerykański rozgrywający pierwszy rzut jeszcze spudłował, ale potem trafił trzy razy z dystansu oraz dołożył akcję 2+1 i to głównie dzięki niemu gospodarze po pierwszej kwarcie prowadzili już różnicą siedmiu punktów (26:19).

GTK grało poprawnie w ataku, ale kilka prostych fauli i strat spowodowało, że goście nie potrafili dotrzymać tempa AZS-owi. Co gorsza, część z tych błędów koszalinianie natychmiast wykorzystali. Miejscowi dobrze biegali do kontry i dzięki temu zdobywali łatwe punkty. Brylował w tym ich rezerwowy środkowy, Brandon Walters.

W końcu rozkręcił się jednak także jednak jego rywal – Maverick Morgan. Nie bał się trudnych rzutów, a że prezentował wyborną skuteczność, to właśnie dzięki niemu przyjezdni w szybki odrabiali straty. Tym razem sporo na boisku widział Desmond Washington, a kiedy trzeba było wcielał się w rolę egzekutora. Tak było też w ostatniej akcji tej połowy, kiedy po zasłonie trafił z ósmego metra i przewaga miejscowych stopniała do trzech punktów (48:45).

Po przerwie GTK grało lepiej. Na przełomie drugiej i trzeciej kwarty goście zaliczyli serię 10:0 i objęli prowadzenie. Na początku 4. kwarty, po celnej trójce Marka Piechowicza, było już nawet 73:63 dla gliwiczan.

Doszło jednak jeszcze do nerwowej końcówki, dzięki świetnym minutom Grzegorza Surmacza. Podkoszowy koszalinian zdobył dziewięć punktów z rzędu i praktycznie w pojedynkę zniwelował przewagę rywala! AZS odrobił stratę i wyszedł nawet na minimalne prowadzenie. Nie utrzymał go, bo zabrakło skuteczności i rozwagi, szczególnie w wykonaniu Toreya Thomasa. Ze skuteczności doświadczonego rozgrywającego po świetnej pierwszej kwarcie nie pozostało nic. Amerykanin spudłował kolejnych 8 prób z dystansu (11), z których przynajmniej część była pochopna.

W ostatniej minucie GTK sprzyjało też szczęście – po niecelnym rzucie piłka trafiła do Rileya LaChance’a, który stojąc zupełnie niepilnowany trafił zza łuku (82:83). Do remisu próbował raz jeszcze doprowadzić Thomas, ale chybił, a faulowany Myles Mack wykorzystał dwa rzuty wolne. AZS otrzymał ostatnią szansę na doprowadzenie do dogrywki, ale rzuty Jacka Jareckiego i Surmacza nie wpadły do kosza.

Za tydzień GTK zagra w Starogardzie z Polpharmą. Mecz odbędzie się w sobotę o 12.35.

AZS Koszalin – GTK Gliwice 82:85 (26:19, 22:26, 15:25, 19:15)
AZS: Thomas 17 (3×3), Brandon 19 (1×3), Jarecki 2, Surmacz 19 (2×3), Tejić 6 – Walters 9,
Bochno 8 (2×3), Papić 2, Czujkowski, Zywert.

GTK: Mack 15 (1×3), LaChance 8 (1×3), Radwański 6, Kiwilsza 6 (1×3), Dodd 6 – Washington
18 (1×3), Morgan 12, Piechowicz 9, Dłoniak 5 (1×3), Robak.

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>




NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.