• Home
  • NBA
  • Gwiazda do wzięcia – Paul George wolnym agentem

Gwiazda do wzięcia – Paul George wolnym agentem

Share on facebook
Share on twitter

Już oficjalnie – Paul George szuka nowego klubu. Skrzydłowy poinformował przedstawicieli Thunder, że nie skorzysta z opcji w umowie i zamiast tego poszuka nowego kontraktu.

Paul George / fot. wikimedia commons

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>

W jakiej sytuacji rozsądnie jest odrzucić kontrakt, który gwarantuje ci ponad $20 milionów dolarów? Oczywiście tylko wtedy, kiedy masz szansę zarobić jeszcze więcej. W takiej sytuacji znalazł się Paul George – zawodnik Oklahoma City Thunder nie wykorzysta więc opcji gracza w swoim kontrakcie, lecz zamiast tego poszuka jeszcze większych pieniędzy na rynku wolnych agentów.

Ta decyzja wcale nie oznacza, że to już koniec przygody PG13 z Oklahomą – skrzydłowy trafił tam latem ubiegłego roku, a Thunder są podobno nadal pewni, że przez ten rok udało im się przekonać George’a, aby pozostał tam na dłużej. Ale cały czas bardzo poważnym faworytem do ściągnięcia 28-latka są Los Angeles Lakers. George od miesięcy łączony jest z L.A., gdzie zresztą się urodził i wychował.

Zawodnik jeszcze przed transferem do Oklahomy miał zresztą powiedzieć przedstawicielom Pacers, że latem 2018 roku podpisze kontrakt właśnie z Lakers. Przez ostatni rok wiele się jednak zmieniło, a George zbudował całkiem dobrą relację z Russellem Westbrookiem i stał się jednym z liderów Thunder. W sezonie regularnym notował średnio 21.9 punktów oraz 5.7 zbiórek na mecz.

Zespół z Oklahoma City ma tę przewagę, że może zaoferować George’owi najdłuższy i największy kontrakt ($176 milionów za pięć lat gry), natomiast skrzydłowy może zdecydować się na krótszą umowę, by móc zachować kontrolę nad swoją przyszłością. Dodatkowo, w 2020 roku – po 10 sezonach w NBA – będzie uprawniony do podpisania umowy za jeszcze większą kwotę.

George dołączy więc do LeBrona Jamesa na rynku – to ta dwójka będzie wywoływać najwięcej emocji i na tę dwójkę najbardziej ostrzą sobie zęby Lakers. Sytuację może jeszcze skomplikować Kawhi Leonard, gdyż tutaj też ekipa z Los Angeles znajduje się w samym centrum. Tymczasem sam George o tym gorącym okresie opowie w 3-odcinkowej serii we współpracy z ESPN. Pierwsza część już jest, zobaczcie sami poniżej.

Tomek Kordylewski

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>