Historyczny Oscar dla Russella Westbrooka!

Share on facebook
Share on twitter

Potrzebował 6 asyst, by ostatecznie zapewnić sobie średnie triple-double z całego sezonu i oczywiście w meczu z Phoenix Suns je zaliczył. Choć Oklahoma City Thunder przegrali na wyjeździe aż 99:120.

Russell Westbrook (Fot. Wikipedia)

Westbrook szaleje w takich butach – zobacz >>

Ten wynik zszedł jednak na drugi plan, cała NBA wielbi teraz Russella Westbrooka, który stał się drugim graczem w historii ligi ze średnim triple-double. Dotychczas jedynym – 55 lat temu! – był Oscar Robertson, który w sezonie 1961/62 notował przeciętnie 30,8 punktu, 12,5 zbiórki oraz 11,4 asysty.

Westbrook na trzy mecze przed końcem sezonu zasadniczego ma średnio 31,8 punktu, 10,7 zbiórki oraz 10,4 asysty. I to triple-double utrzyma już bezwarunkowo.

Oczywiście wiedzieliśmy, że tak będzie – od kilku miesięcy było jasne, że Westbrook goni Robertsona, a zespół mu w tym pomaga. Ale i tak osiągnięcie jest niesamowite.

Nawet jeśli obecna drużyna Thunder pozwala swojemu rozgrywającemu na bycie motorem napędowym, egzekutorem i liderem pod każdym względem, to w jednak Oscar grał w czasach, gdy tempo gry było szybsze i o kosmiczne statystyki było jednak łatwiej. Westbrook dokonał tego w innej NBA.

Średnie triple-double, wow!

W piątek w meczu z Phoenix, Westbrook zagrał jednak słabo – miał tylko 6/25 z gry i popełnił 8 strat. Nie zaliczył triple-double, skończył mecz z dorobkiem 23 punktów, 12 zbiórek i 8 asyst.

Westbrook jest oczywiście jednym z kandydatów do nagrody MVP, tym najpoważniejszym. Thunder z bilansem 45-34 są na szóstym miejscu w Konferencji Zachodniej i zagrają w play-off. Właśnie dzięki niemu.

Russell Westbrook szaleje w takich butach – zobacz >>

POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi