PRAISE THE WEAR

Historyczny tytuł – jak Turów ogrywał Stelmet (WIDEO)

Historyczny tytuł – jak Turów ogrywał Stelmet (WIDEO)

Ekipa ze Zgorzelca w sezonie 2013/14 wzięła rewanż za srogie 0:4 rok wcześniej. Turów w gorącej, regionalnej rywalizacji pokonał 4:2 Stelmet Zielona Góra i zdobył swoje jedyne mistrzostwo Polski. MVP finałów został wybrany Filip Dylewicz.
Filip Dylewicz (fot. plk.pl)

Jak Czarni Włocławek uciszyli – sensacyjny ćwierćfinał 2017 (WIDEO) >>

Finały z sezonu 2013/14 – naprzeciw siebie stają Turów Zgorzelec z Miodragiem Rajkoviciem u sterów i Stelmet Enea BC Zielona Góra z Mihailo Uvalinem na ławce. Był to rewanż za finałowe starcie sprzed roku, w którym Stelmet nie dał szans Turowowi wygrywając 4:0.

W składzie późniejszych złotych medalistów duże polskie nazwiska – Filip Dylewicz, Damian Kulig, Michał Chyliński i Łukasz Wiśniewski, wszyscy blisko szczytu swoich karier. Dodatkowo w Turowie w tamtym sezonie grał J.P. Prince, czyli jeden z najlepszych niskich skrzydłowych w PLK w ostatniej dekadzie.

Po stronie Stelmetu też gwiazdy – Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Christian Eyenga czy Vladimir Dragicević

Mecz 1. Turów Zgorzelec – Stelmet Zielona Góra 100:88 (24:25 |  30:23 |26:16 | 20:24 )

J.P. Prince show! Amerykanin w pierwszym meczu finałowym zdobywa 30 punktów stając na linii rzutów wolnych aż 17 razy. Dużą pomoc Prince otrzymał od Damiana Kuliga (20 punktów) i Filipa Dylewicza (17 punktów) i Turów wyszedł na prowadzenie w serii finałowej do 4 zwycięstw.

.

Mecz 2. Turów Zgorzelec – Stelmet Zielona Góra 80:74 (23:12 | 20:25 | 18:23 | 19:14 )

Turów podwyższa na 2:0. Bardzo dobra gra duetu Damian Kulig (16 punktów) – Filip Dylewicz (19 punktów) pozwala zgorzelczanom wyjść na bezpieczne prowadzenie. Po stronie Stelmetu 36 minut rozegrał Łukasz Koszarek (12 punktów i 8 asyst), ale tym razem rozgrywający reprezentacji nie zdołał poprowadzić drużyny do zwycięstwa. 

.

Mecz 3. Stelmet Zielona Góra – Turów Zgorzelec 93:92 (25:20 | 19:16 | 14:25 | 23:20 | d: 12:11 )

Prawdziwy thriller z dogrywką. Gospodarze z Zielonej Góry ostatecznie obronili swój parkiet i wygrali 93:92. Ogromne minuty zanotowali liderzy – Przemysław Zamojski (21 punktów), Vladimir Dragicević (18 punktów) i Christian Eyenga (18 punktów). Po stronie Turowa na 50 punktów złożył się duet Filip Dylewicz i Łukasz Wiśniewski, jednak tego dnia nie wystarczyło to do zwycięstwa. 

Było 2:1 dla Turowa.

.

Mecz 4. Stelmet Zielona Góra – Turów Zgorzelec 75:81 (18:18 | 25:21 | 14:19 | 18:23 )

Turów tym razem przełamuje Stelmet i wychodzi na prowadzenie 3:1 – od mistrzostwa zgorzelczan dzieli już tylko jedno zwycięstwo. Gości do zwycięstwa prowadzi trio Filip Dylewicz (15 punktów), Uros Nikolić (16) i J.P. Prince (15). W końcówce bardzo ważne punkty zdobywali także Mike Taylor i Łukasz Wiśniewski. 

.

Mecz 5. Turów Zgorzelec – Stelmet Zielona Góra 76:84 (22:22 | 17:19 | 22:30 | 15:13 )

Stelmet broni pierwszą piłkę meczową i to na terenie przeciwnika. Świetna trzecia kwarta w wykonaniu gości pozwala im uciec spod topora i wrócić do własnej hali na kolejny pojedynek. Po stronie ekipy z Zielonej Góry najlepiej wypadli Polacy, Łukasz Koszarek (15 punktów i 4 asysty) oraz Przemysław Zamojski (16 punktów).

Było 3:2 dla Turowa.

Mecz 6. Stelmet Zielona Góra – Turów Zgorzelec 60:72 (17:19 | 7:22 | 14:16 | 22:15 )

Nadszedł czas świętowania dla ekipy ze Zgorzelca, która wygrała cały finał 4:2. Turów nie dał szans Stelmetowi w drugiej kwarcie i wyraźnie zaznaczył, kto w tym finale jest lepszy. 16 punktów zdobył Nemanja Jaramaz, a 9 Filip Dylewicz, który został wybrany MVP całej serii. 

.

RW

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami