Hiszpański Cukier – w LM na początek Manresa

Share on facebook
Share on twitter
Pierniki spełniły marzenia i wreszcie zagrają w fazie grupowej Champions League. Na początek w Katalonii zmierzą się z Manresą, która nie błyszczy na początku sezonu i ma trochę problemów z kontuzjami.
Trener Pedro Martinez i jego zespół / fot. Baxi Manresa

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Poprzedni sezon

Baxi Manresa w poprzednim sezonie była beniaminkiem hiszpańskiej ACB. Na zapleczu ekstraklasy spędziła zaledwie rok (spadek w 2017) – od razu udało się jej wrócić na najwyższy poziom. Rozgrywki 2018/19 ostatecznie zakończyła w pierwszej ósemce, a w ćwierćfinale przegrała z Realem Madryt.

W zeszłorocznej drużynie grali chociażby Alex Renfroe (13 meczów), który obecnie jest zawodnikiem Zenitu Sankt Petersburg czy Jokubas Gintvainis, czyli aktualny rozgrywający PGE Spójni Stargard.

Obecny sezon

Zespół z Manresy rozpoczął ligę od zwycięstwa z Unicają Malaga 79:69. Potem jednak w hiszpańskiej ekstraklasie gracze z Katalonii już nie wygrali – 3 kolejne porażki: z San Pablo Burgos, Herbalife Gran Canaria i Movistar Estudiantes. W Lidze Mistrzów Baxi Manresa będzie dopiero debiutować.

Trener

Zespół z Hiszpanii prowadzi Pedro Martinez (58 lat), który w poprzednich rozgrywkach był trenerem Herbalife Gran Canaria. To jego druga przygoda z zespołem z Manresy (2014/15). W swojej karierze prowadził także kluby z topu ACB, czyli Baskonię i Walencję.

Liderzy

W trakcie lata doszło do wielu zmian w składzie. Do zespołu dołączyli chociażby znani z PLK Deividas Dulkys czy David Kravish, który jest najlepszy zbierającym zespołu – średnio 6,5 zbiórki, ale też 12 punktów.

Podstawową opcją w ataku jest Jordan Davis (188 cm, ma także paszport Azerbejdżanu), który w 4 pierwszych meczach w lidze zdobywał średnio 14 punktów. Amerykanin dopiero debiutuję w Europie (absolwent uczelni Northern Colorado).

Bardzo dobrze w pierwszych meczach wyglądał także argentyński skrzydłowy Juan Vaulet (198 cm) – średnio 10,5 punktu. Co ciekawe, Vaulet ma polski paszport.

Zjawiskowy debiut w ACB, połączony ze zwycięstwem z Unicają Malaga, zaliczył za to Frankie Ferrari (25 punktów), jednak od tamtej pory nie wybiegł na parkiet z uwagi na kontuzję.

Szanse Polskiego Cukru

Na korzyść torunian z pewnością działają kontuzje Ferrariego i Rryana Toolsona, który był jedną z czołowych postaci w poprzednim sezonie. Skład jest dosyć młody i z pewnością mniej w nim uznanych nazwisk, niż w kilku innych zespołach z grupy A. Polski Cukier wcale nie jest bez szans i naszym zdaniem może sprawić w Hiszpanii niespodziankę.

GS

POLECANE

tagi