PRAISE THE WEAR

I znów 50 LeBrona – nie do zatrzymania! (WIDEO)

I znów 50 LeBrona – nie do zatrzymania! (WIDEO)

Zaledwie garstka zawodników NBA jest w lidze na tyle długo, by rozgrywać sezon numer 19. LeBron James tymczasem po 19 latach od dołączenia do NBA wciąż jest wielki W piątek znów zdobył 50 punktów i zapewnił Lakers bardzo potrzebne zwycięstwo 122:109 nad Wizards.
LeBron James / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Jayson Tatum, Ja Morant, Luka Doncić – nie ma wątpliwości, że NBA jest w dobrych rękach i o swoją przyszłość martwić się nie musi. Na top wdrapują się kolejni młodzi zawodnicy, ale znajdą tam także jednego „staruszka”, który tak łatwo swojego miejsca nie odda. LeBron James w swoim 19. sezonie w lidze wciąż dominuje. Po piątkowym meczu jest najlepszym strzelcem w NBA.

To efekt dwóch występów na 50+ punktów w trzech ostatnich spotkaniach. Nie minął nawet tydzień od 56 oczek przeciwko Golden State Warriors, a w piątek LeBron zaaplikował dokładnie 50 oczek drużynie Wizards, prowadząc Lakers do zwycięstwa ze stołeczną drużyną. Tym samym ekipa z Miasta Aniołów znów może na chwilę złapać oddech w walce o udział w tegorocznej fazie play-off.

James potwierdza tym samym, że wiek to tylko liczba. Ze średnią 29.7 punktów jest w tej chwili najlepszym strzelcem w lidze, a ostatnio aż tyle oczek na mecz zdobywał w sezonie 2009/10, czyli swoim ostatnim w Cleveland przed sformułowaniem Big Three w Miami. Wtedy był 25-latkiem przed najlepszym okresem swojej kariery, a dziś w teorii jako 37-latek jest już u schyłku.

W ogóle jednak tego po nim nie widać. W piątek znów nie pozwolił Lakers przegrać, choć Wizards jeszcze na początku trzeciej kwarty prowadzili dziewięcioma punktami – wtedy jednak LBJ przejął kontrolę nad meczem i w niecałe dwie minuty gry zdobył 12 kolejnych punktów dla gospodarzy, dzięki czemu ci odrobili straty i odzyskali inicjatywę, której potem już nie oddali. 

James trafił 18 z 25 rzutów z gry (w tym 6/9 zza łuku) oraz wszystkie osiem rzutów wolnych. Jeśli utrzyma taką formę, to może zostać najstarszym w dziejach NBA królem strzelców, bijąc rekord Michaela Jordana. Nie Lakers będą tego potrzebować – od czasu powrotu do gry po ASG wygrali tylko te dwa mecze, w których LeBron zdobywał 50 lub więcej oczek, a przegrali sześć pozostałych.

Tomek Kordylewski 

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.