PRAISE THE WEAR

Igor Wadowski w Anwilu, ale… tylko na chwilę?

Igor Wadowski w Anwilu, ale… tylko na chwilę?

Stało się! 27-latek wraca do Włocławka. Anwil zakończył ruchy transferowe, przynajmniej w najbliższym czasie.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Śmiało można powiedzieć, że Igor Wadowski właśnie zaliczył sportowy awans. Jeszcze dwa lata temu grał dla Arki i wyglądało to całkiem obiecująco – znacząca rola w zespole, średnio ponad 20 minut na parkiecie podczas każdego meczu i chyba – po prostu – najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Później wybrał Stal, ale znów był jednym z wielu.

Gdy w ubiegłym roku podpisał kontrakt z Astorią, wydawało się, że wybrał dobrze. Trafił do zespołu z dołu tabeli, któremu miał pomóc w walce o utrzymanie w lidze. Dla drużyny z Bydgoszczy sezon zakończył się spadkiem w ostatniej chwili. Klub stara się o błyskawiczny powrót, jednak w sposób sportowy tj. grając w pierwszej lidze. W niej zagra bez Wadowskiego.

27-latek wybrał opcję z Włocławka. Warto jednak podkreślić, że strony podpisały kontrakt na dość krótki okres, bo tylko do połowy grudnia tego roku. Co później? Wyjdzie w praniu. Anwil może przedłużyć umowę o kolejne miesiące lub zasugerować Wadowskiemu rozglądanie się za nowym pracodawcą.

Wielu kibiców na wieść o tym ruchu nie kryło swojego zdziwienia. Aby lepiej zrozumieć tę decyzję, przytaczamy wypowiedzi dwóch ważnych dla klubu postaci, które można znaleźć również na stronie internetowej Anwilu Włocławek.

Przemysław Frasunkiewicz: Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie tego transferu, by rozszerzyć polską rotację i zabezpieczyć ją na pozycjach obwodowych. Potrzebowaliśmy jeszcze jednego zawodnika, który poradzi sobie z grą na piłce. Igor Wadowski to koszykarz, który zna i akceptuje swoją rolę w drużynie, a jednocześnie zapewnia odpowiedni poziom. 

Łukasz Pszczółkowski: Igor Wadowski świetnie zna Włocławek. Był częścią drużyn, które święciły duże sukcesy. Jestem przekonany, że szybko odnajdzie się w zespole. Podpisaliśmy kontrakt do połowy grudnia, ale jeśli obie strony będą zadowolone ze współpracy, usiądziemy do rozmów o wydłużeniu tego okresu. Tym podpisem kończymy ruchy transferowe. Uważam, że zbudowaliśmy zespół, który będzie cieszył kibiców swoją grą. Chcemy walczyć o wysokie cele zarówno w Orlen Basket Lidze, jak i FIBA Europe Cup. Za moment start okresu przygotowawczego, co oznacza… kolejną dawkę ciężkiej pracy. Nikt jednak nie narzeka – w końcu sezon już za rogiem!

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami