PRAISE THE WEAR

Igor Wadowski w Anwilu – od zastępstwa do kontraktu

Igor Wadowski w Anwilu – od zastępstwa do kontraktu

Już oficjalnie – młody polski rozgrywający został zawodnikiem zespołu mistrzów Polski. Igor Wadowski ma być uzupełnieniem składu na pozycjach obwodowych, przede wszystkim na jedynce.

Igor Wadowski / fot. PLK

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Igor Wadowski (22 lata, 194 cm) dostał szansę pokazania się we Włocławku 3 tygodnie temu, gdy zespół potrzebował rozgrywającego do treningów i sparingów, pod nieobecność kadrowicza Kamila Łączyńskiego. Zdaniem sztabu trenerskiego Anwilu okazał się na tyle przydatny, że zasłużył na kontrakt.

Wychowanek warszawskiego klubu MKS Ochota, przez 3 ostatnie lata występował w PLK w barwach AZS Koszalin. W minionym sezonie spędzał na boisku po ok. 10.5 minuty na mecz, notując średnio 2.9 punktu oraz 1 asystę. Trafiał z gry tylko 37% rzutów, w tym 27.3 % z dystansu.

Dysponującymi dobrymi warunkami fizycznymi, wciąż mający szanse na rozwój Wadowski, będzie zapewne występował w roli zbliżonej do tej, jaką w ubiegłym roku pełnił Mario Ihring – uzupełniającego rotację rozgrywającego, dającego szansę na odpoczynek podstawowym graczom obwodowym. Niezależnie od liczby minut, w szerszym zakresie – Anwil powinien być dla niego dobrym miejscem do dalszego rozwoju, jako trochę bardziej ułożona organizacja, niż rozchwiany AZS Koszalin.

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami