PRAISE THE WEAR

Imprezy, brak porannego treningu – co działo się z kadrą?

Imprezy, brak porannego treningu – co działo się z kadrą?

Powtarzają się pogłoski o nieprofesjonalnych wydarzeniach podczas ostatnich zgrupowań kadry. Tomasz Jankowski, był kapitan reprezentacji Polski, pisze m.in. także będzie z brakiem porannego treningu rzutowego przed meczem z Węgrami.

(fot. Andrzej Romański/PZKosz.pl)

Buty, w których wymiata Kyrie Irving – możesz je mieć! >>

We wtorek w tekście „Koniec ekscytacji – Mike Taylor na wylocie” napisaliśmy o tym, że PZKosz bardzo poważnie rozważa zwolnienie amerykańskiego trenera kadry. Główną przyczyną są kiepskie wyniki sportowe (przegraliśmy z Węgrami 57:64), ale są też wątki dodatkowe – zbyt rozrywkowa atmosfera w trakcie zgrupowań i między meczami o punkty w eliminacjach.

Teraz także w „Przeglądzie Sportowym” ukazał się felieton Tomasza Jankowskiego, byłego znanego zawodnika i trenera, obecnie komentatora TV. „Jankes” w bardzo subtelny, aluzyjny sposób pisze w nim także o imprezach przy okazji spotkań kadry, sugerując, że „zbyt optymistyczne” podejście szkoleniowca służy „zabawie w kadrę”, a nie poważnej grze.

Jankowski zwrócił też uwagę na inny aspekt. Reprezentacja nie przeprowadziła treningu rzutowego, który jest profesjonalną normą w dniu ważnego meczu – Na palcach jednej ręki mogę policzyć podobne przypadki z własnego, kilkunastoletniego doświadczenia reprezentacyjnego. Trening ten, mimo że niedługi, należy do koszykarskiego rytuału i brak tej aktywności potrafi zaburzyć cały plan dnia. To w mojej opinii kolejna decyzja, która zaważyła na tym, że nasi “panowie koszykarze” rzucali jak patałachy – pisze poirytowany „Jankes”.

Zgadzamy się nie tylko z ocenami konkretnych zdarzeń, ale również sugestią Tomasza Jankowskiego, aby wreszcie do koszykarskiej reprezentacji Polski wprowadzić odpowiednią dawkę powagi i autorytetu.

Całość felietonu TUTAJ >>

Buty, w których wymiata Kyrie Irving – możesz je mieć! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami