Irving zmienił zdanie – jeśli z Hardenem, to zagra!

Share on facebook
Share on twitter
Już prawie tydzień trwa wciąż niewyjaśniona przerwa Kyriego Irvinga, który zamiast grą zajął się imprezowaniem z rodziną. Wygląda jednak na to, że sprowadzenie Jamesa Hardena na Brooklyn nagle przywróciło jego zainteresowanie koszykówką.
Kyrie Irving / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Nadal nie wiadomo, kiedy tak w zasadzie Kyrie Irving wróci do gry. Sam zrobił sobie urlop i mówiło się, że jest po prostu zbyt przygnębiony, by grać, a potem okazało się, że nie przeszkadzało mu to świętować m.in. 30. urodzin swojej siostry w klubie w New Jersey. Teraz całą sprawę bada NBA, bo rozgrywający najpewniej naruszył zasady bezpieczeństwa i czeka go przymusowa kwarantanna.

Na razie jednak dużo ważniejsze jest pytanie: czy Kyrie Irving chce jeszcze grać w koszykówkę? Takie odejście od gry w trakcie sezonu pokazało, że sama gra chyba nie sprawia mu już zbyt wiele radości. Teraz jednak zawodnik może zmienić zdanie, bo Nets sprowadzili do klubu Jamesa Hardena, a jak zdradził GM Sean Marks, rozgrywający jest tym ponoć bardzo podekscytowany. 

Marks w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że jest w kontakcie z Irvingiem, ale podkreślił, że ewentualny powrót 28-latka do gry zależy od wyników śledztwa NBA. Menedżer Nets dodał także, że ostatnie zachowanie Irvinga jest mocno rozczarowujące dla całego klubu. Wygląda jednak na to, że dla Kyrie sprowadzenie Hardena to wystarczający powód, aby… znów wrócić do pracy. 

Irving nie zagra jednak co najmniej do końca tygodnia (Nets nie podają zresztą żadnych konkretnych terminów, więc najwięcej nadal zależy od humoru samego gracza), a jeśli trafi na kwarantannę to może czekać go jeszcze dłuższa przerwa. Dużo mniej poczekamy natomiast na debiut Hardena w barwach nowego klubu, gdyż do niego może dojść już w sobotę w starciu Nets z Magic.

Brodacz zapewne także jest podekscytowany, jako że w środę wreszcie spełniło się jego życzenie i opuścił Houston, co tak bardzo chciał zrobić. Wylądował ostatecznie na Brooklynie, choć mocno walczyli o niego też m.in. 76ers, którzy oferowali ponoć pakiet oparty na Benie Simmonsie. Rockets woleli jednak cztery wybory w drafcie od Nets (i prawo do zamiany czterech kolejnych picków). 

Innym ciekawym kierunkiem mógł być Boston, ale w tym przypadku „nie” powiedzieli najpewniej sami Celtics, gdyż Rockets chcieli ponoć nie tylko Jaylena Browna, ale również Marcusa Smarta, jak i wybory w pierwszej rundzie naboru. Danny Ainge znów nie pociągnął jednak za spust, a Hardena ściągnęli ostatecznie jego rywale z dywizji, tworząc kolejną wielką trójkę. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Warto poznać szczegóły dotyczące tegorocznego All-Star Game, który odbędzie się już dziś, w niedzielę, 7 marca, w Atlancie. Wydarzenie obejmować będzie konkurs umiejętności, trójek i wsadów oraz Mecz Gwiazd, w którym zmierzą się najlepsi zawodnicy trwającego sezonu.
7 / 03 / 2021 10:53
Wydanie specjalne! Kamil Chanas z ekspertami (Mihailo Uvalin i Radosław Hyży) rozmawiają o turnieju o Suzuki Puchar Polski 2021, który odbędzie się w dniach 11-14 lutego w Lublinie. Zapowiadają cztery ćwierćfinałowe mecze oraz typują wygranych tych spotkań. Kto zgarnie Puchar Polski w tym roku, a kto wygra konkurs rzutów za 3 punkty i konkurs wsadów?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Bardzo długo na taki zespół musieli czekać kibice w Phoenix, ale wreszcie mają. Rozwój młodych graczy i dodatek w postaci Chrisa Paula sprawdza się coraz lepiej. Suns we wtorek ograli 114:104 Lakers i w tej chwili w tabeli Konferencji Zachodniej przed nimi są już tylko Utah Jazz.
3 / 03 / 2021 10:12
Rawlplug Sokół Łańcut pokonał Grupę Sierleccy-Czarnych Słupsk 86:77 i przerwał serię zwycięstw lidera tabeli 1. ligi, która trwała prawie 2 miesiące. Gospodarze zdominowali słupszczan w walce na tablicach (44:26), grali też bardzo zespołowo w ataku (23 asysty).
6 / 03 / 2021 20:06
Jeszcze kilka dni temu sam Pau Gasol zaprzeczał medialnymi doniesieniom i prosił kibiców o cierpliwość. We wtorek sam jednak poinformował, że rzeczywiście wraca do Barcelony. Zagra w Eurolidze, aby przygotować się do pożegnalnego występu na igrzyskach w Tokio z reprezentacją Hiszpanii.
Było o włos od gigantycznej sensacji w europejskim baskecie – Danię dzieliło 1 posiadanie od wyeliminowania Litwy. W najważniejszej akcji meczu blok zanotował jednak Mantas Kalnietis i faworyci uratowali się od katastrofy, wygrywając 77:76.