Isaiah Thomas katem Hornets – znów zabójcza końcówka

Share on facebook
Share on twitter

Dla małego generała Boston Celtics rozstrzygnięcie meczu w ostatniej kwarcie, to normalka – z Charlotte Hornets (109:98) Isaiah Thomas aż 17 ze swoich 35 punktów rzucił w ostatniej części i potwierdził, że w decydujących minutach nie ma obecnie lepszego gracza niż on.

(fot. Wikimedia)
(fot. Wikimedia)

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

To musi być piekielnie frustrujące dla tych dużych, dwumetrowych gości, kiedy mierzący zaledwie 175 centymetrów wzrostu mikrus sprawia, że „wyglądają jak głupki w grze stworzonej właśnie dla nich” . Jednak jeśli grają przeciwko drużynie Isaiaha Thomasa, muszą się z tym liczyć i na chwilę obecną niewiele mogą z tym zrobić. Ten jeden z dwóch najniższych koszykarzy grających obecnie w lidze znów przejął mecz w czwartej kwarcie i poprowadził Celtics do kolejnego zwycięstwa, tym razem przeciwko Charlotte Hornets.

W lidze jest aktualnie dokładnie 51 graczy, którzy notują średnio na mecz przynajmniej 17 punktów. Rozgrywający ekipy z Bostonu w ostatniej części poniedziałkowego spotkania potrzebował zaledwie 8 minut i 30 sekund, aby zrobić to, na co przynajmniej część z nich potrzebuje ponad pół godziny. I dzięki tym 17 punktom jego średnia w samych tylko czwartych kwartach wynosi już w tym sezonie aż 10,1.

Mało tego, jak podaje Brian Robb z CelticsHub.com, w 16 meczach rozegranych przez Thomasa od czasu powrotu po kontuzji pachwiny wynik ten jest jeszcze lepszy i wynosi dokładnie 13,2 punktu. W dodatku w ostatnich 12 minutach tych spotkań trafiał 54,8 proc. swoich rzutów z gry.

W sumie w pojedynku z Hornets uzbierał 35 oczek, trafiając 7 z 15 rzutów zza łuku (14/25 z gry). W swoim dorobku miał też 5 zbiórek i 4 asysty, a z nim na parkiecie Celtics byli 14 punktów na plusie. Pozwoliło to im odnieść już siódme kolejne zwycięstwo przed własną publicznością. Dla Thomasa był to również 25. z rzędu występ na przynajmniej 20 punktów.

Po rozegraniu 37 meczów sezonu regularnego ze średnią 28,4 pkt. na mecz 27-latek jest czołowym strzelcem Konferencji Wschodniej. Lada chwila czeka go drugi w karierze występ w Meczu Gwiazd, a Celtics mogą się tylko cieszyć, że jeszcze w przyszłym sezonie mogą mieć go u siebie za śmieszne 6,3 miliona dolarów.

MO

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

 

POLECANE

tagi