PRAISE THE WEAR

Isaiah Thomas w Denver – zagra niemal za darmo

Isaiah Thomas w Denver – zagra niemal za darmo

Po Celtics, Cavs i Lakers w ciągu jednego roku, czas na próbę w Denver. Isaiah Thomas podpisze kontrakt z Nuggets za minimalną kwotę 2 milionów dolarów.

Isaiah Thomas (fot. wikimedia)

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>

Isaiah Thomas (29 lat, 175 cm) szukał miejsca, w którym będzie się mógł odbudować po ostatnim szalonym roku – kolejnych zmianach klubów i przede wszystkim kolejnych urazach. Jeśli eksperyment się powiedzie, za rok będzie wolnym agentem z zupełnie inną kartą wyjściową. Klub z Denver, płacąc (jak na NBA) niewielkie pieniądze też ogranicza ryzyko, wiążąc się z graczem, który był ostatnio podatny na kontuzje.

W Nuggets rozgrywający spotka się też z trenerem Michaelem Malone’em, który prowadził Sacramento Kings w początkach kariery Thomasa. Z pierwszych informacji wynika, że klub z Denver chce powierzyć nowemu graczowi rolę rezerwowej jedynki oraz gracza zdobywającego sporo punktów wśród rezerwowych.

Isaiah przechodził ostatnio rehabilitacje po artroskopii biodra, które dokuczało mu w ostatnich sezonach. Po wymianie z Cavs do Lakers, w Los Angeles zagrał tylko 17 meczów. Notował średnio 15.6 punktu oraz 5 asyst na spotkanie, trafiał tylko 38% rzutów z gry. W swoim najlepszym sezonie w Bostonie (2016/17) zdobywał średnio aż 28.9 punktu, był wówczas wybrany do drugiej najlepszej piątki NBA.

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami